Niewiele do powiedzenia ma strona podażowa o obliczu dużej siły jaką w dalszym ciągu prezentuje rynek. Choć w ostatnim okresie starała się ona znowu doprowadzić do wyhamowania wzrostów i wygenerowania mocniejszych sygnałów korekty, to jednak zamiary te zostały szybko przekreślone dwoma mocnymi ruchami wzrostowymi nie pozostawiającymi wątpliwości co do dominacji byków. Potwierdza ją także fakt, że już pierwsze i położone bardzo blisko poziomy wsparcia stanowią skuteczną platformę dla zwyżki. W ostatnich dniach była nią przyspieszona linia trendu łącząca dna z 10 grudnia i 13 stycznia. Obraz rynku pozostaje więc korzystny i w tej sytuacji popyt nie powinien mieć w najbliższym czasie problemów z przetestowaniem kolejnych ważnych oporów.

Najsilniejszy z nich znajduje się w przedziale 1174-1177 pkt., a tworzą go szczyty ze stycznia i marca 2002 r. Możliwość testu daje zachowanie indykatorów w ostatnich dniach. System kierunkowy w dalszym ciągu potwierdza dużą siłę obecnego trendu (ADX jest najwyżej od grudnia 96r.) i jego kierunek (pozytywny układ +DI i -DI). MACD i ROC zmieniły kierunek na wzrostowy, przy czym pierwszy z nich odbił się przy średniej. Jeśli jednak spojrzeć nieco szerzej na wskaźniki to kilka powodów sugeruje ostrożność. Obok wykupienia rynku najważniejszym z nich są negatywne dywergencje na wielu indykatorach. Nie jest to wprawdzie jednoznaczny sygnał sprzedaży, ale nie można bagatelizować tych przesłanek jako zapowiedzi zbliżającego się odreagowania zwłaszcza w pobliżu wspomnianego obszaru oporu.

Nasdaq Composite (20-26.01.04)

Indeks rozpoczął ostatni okres od nowego rekordu w cenach zamknięcia, ale nie mógł on stanowić dla popytu pełnej satysfakcji, gdyż przyjął postać negatywnej formacji wisielca. W kolejnych dniach jej negatywne konsekwencje zdawało się potwierdzać osłabienie, ale ostatnia sesja przyniosła mocniejszy atak byków, a zamknięcie powyżej szczytu wisielca należy traktować jako jego anulowanie. Spadek został zatrzymany w pobliżu pierwszego ze wsparć na wysokości 2113 pkt., gdzie znajduje się górna granica niewielkiej stabilizacji z okresu 9-15 stycznia. To potwierdza dużą siłę rynku i dominującą pozycję podaży, jednak warto pamiętać, że coraz mniej miejsca pozostaje do jednego z najważniejszych oporów.

Tworzy go górna granica ponad półrocznego kanału wzrostowego biegnąca aktualnie na wysokości 2184 pkt. i to właśnie z próbami jej obrony można wiązać ostatnią, choć nieskuteczną próbę zahamowania zwyżki. Przy obecnych poziomach indeksu można w najbliższym czasie spodziewać się bardziej zdecydowanego ataku. Sforsowanie oporu byłoby oczywiście kolejnym pozytywnym potwierdzeniem dużej siły rynku, ale przesądzanie go jest jeszcze przedwczesne. Podaż pomimo, że pozostająca w defensywie może wykorzystać tę barierę do zwiększenia aktywności, co zresztą czyniła przy poprzednich podejściach. Kolejnym pretekstem mogą być dla niedźwiedzi zachowujące ważność sygnały sprzedaży na najszybszych wskaźnikach (np. CCI, Stochastic), a więc wskazana jest ostrożność w pobliżu oporu, gdzie niewykluczone jest kolejne i wyraźniejsze osłabienie.