Spowolnienie zwyżki na dzisiejszej sesji można interpretować pozytywnie. Lepiej, żeby kursy nie rosły za szybko - wówczas korekta będzie groźna. W obecnej sytuacji w ogóle trudno prognozować korektę. Niepokój budzą już wskaźniki techniczne, które osiągnęły poziomy wykupienia. Na tej podstawie nie da się jednak stwierdzić nic pewnego. W silnych trendach oscylatory dają przedwczesne sygnały, tak jak np. w sierpniu ub.r.

Wciąż mocno rośnie Bank Millennium - dzisiaj ponad 2%. Na wykresie ostatnia zwyżka wygląda niemal jak pionowa linia. To raczej nie zapowiada niczego dobrego. Można się spodziewać przynajmniej silnej korekty. Swoją drogą ciekawe, jak zmienia się nastawienie rynku do sektora bankowego. Wraz ze zwyżką cen ich akcji zaczęły pojawiać się głosy, że sektor ten czeka kolejna fala przejęć (stąd też wzrost kursu Millennium). Mówi się też, że kursy banków nie zyskały dużo w trakcie ubiegłorocznej hossy, więc są względnie tanie. Generalnie jednak sektor bankowy nie cieszy się dużymi względami u analityków, którzy w dużej części uważają, że w kursach zdyskontowano już oczekiwaną poprawę wyników w tym roku.