Reklama

TMS: Miesięczny Raport Walutowy - Krajowy rynek walutowy

W styczniu rynek złotego daleki był od stabilizacji. Z jednej strony było to związane z poważnymi wahaniami realnej wartości polskiej waluty, z drugiej zaś z sytuacją na rynku eurodolara. Zgodnie z oczekiwaniami pierwszy miesiąc 2004 roku podporządkowany był kwestii prac nad planem naprawy finansów publicznych. W końcu został on przyjęty przez klub SLD oraz przez rząd, okazało się jednak, że w nieco zmienionej formie.

Publikacja: 13.02.2004 13:15

Inwestorów (i przede wszystkim partie opozycyjne) rozczarował nieco fakt przesunięcia części cięć socjalnych dopiero na lata 2006 - 2007. Złoty osłabił się jednak głównie nie ze względu na zmiany projektu, ale na brak klarownej sytuacji w kwestii poparcia planu w parlamencie. Rozsypała się bowiem krucha większość rządowa, co okazało się przy głosowaniu poprawek senatu do budżetu na 2004 rok.

Sytuacja gospodarcza był sprzyjająca. Dane potwierdzają wyraźne przyspieszenie gospodarki, mało tego poprawiła się sytuacja wewnętrzna (bardzo wyraźny wzrost sprzedaży detalicznej). Jedynym zgrzytem okazały się dane o bezrobociu. GUS zweryfikował system obliczania tego wskaźnik co zaowocowało jego wzrostem (uwzględniono dane ze spisu powszechnego). Zgodnie z nowym mechanizmem liczenia grudniowe bezrobocie osiągnęło 20%.

I. Analiza techniczna.

EUR/PLN

Kurs euro względem złotówki rośnie od połowy 2001 roku i nie ma przesłanek, aby sądzić, iż w najbliższym okresie zostanie on przełamany. W chwili obecnej dolna banda korytarza wzrostowego (wsparcie) znajduje się na poziomie 4,5435, górna (opór) - 4,8575. Dopiero pokonanie bariery 4,5435 będzie oznaczało zmianę długotrwałego trendu. Analiza wskaźnikowa na wykresie dziennym zapowiada kontynuację wzrostów. Średnie kroczące (10 i 20 okresowa) są wzrostowe. Również wskaźnik siły rynku (RSI) rośnie, a fakt, iż nie znajduje się on w obszarze wykupienia wskazuje na kontynuację wzrostów.

Reklama
Reklama

Wykres 1. Eur/PLN

Źródło: www.tmsdirect.pl

2. USD/PLN

Od początku roku kurs USD/PLN porusza się w korytarzu wzrostowym z dolną bandą na poziomie 3,6745 (dołek z 2 oraz 23 stycznia 2004) oraz górną na poziomie 3,8550 (górka z 19 stycznia oraz 29 stycznia). Choć wskaźniki nie znajdują się jeszcze w obszarze wykupienia, to zasięg wzrostów jest ograniczony, ponieważ kurs znajduje się w górnym obszarze korytarza. W obecnym momencie prawdopodobna jest konsolidacja na poziomach 3,8300-3,8500, i późniejszy spadek w okolice dolnej bandy (3,6800). Przełamanie poziomu 3,8600 będzie oznaczało wyjątkowo dużą siłę dolara i wówczas kurs będzie mógł osiągnąć poziom 3,95 (maksimum z 23 listopada 2004).

Wykres 2. USD/PLN

Źródło: www.tmsdirect.pl

Reklama
Reklama

II. Sytuacja makroekonomiczna.

1.Produkcja przemysłowa

Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w grudniu o 1,8% w ujęciu miesięcznym, co spowodowało wzrost wskaźnika rok/rok o 13,9%. Po uwzględnieniu czynników sezonowych wzrost w stosunku do grudnia 2003 roku wyniósł 11,6%.

Biorąc pod uwagę wskaźnik roczny produkcja przemysłowa wzrosła w 23 spośród 29 działów przemysłu. Największą poprawę odnotowano w produkcji: pojazdów mechanicznych, przyczep i naczep (o 49,1%), wyrobów z surowców niemetalicznych pozostałych (o 40,8%), wyrobów gumowych i z tworzyw sztucznych (o 32%) oraz mebli i pozostałej działalności produkcyjnej (o 26,9%). Do spadku doszło między innymi w produkcji sprzętu i urządzeń radiowych, telewizyjnych i telekomunikacyjnych (o 8,0%) oraz w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (o 7,8%).

Potwierdza się zatem, że do wzrostu produkcji dochodzi w zdecydowanej większości działów przemysłu. To oczywiście dobra informacja, tym bardziej, że dynamika roczna rośnie. Rewelacyjne

wręcz wyniki w produkcji pojazdów mechanicznych, przyczep i naczep związane są po części z relatywnie niska bazą, po części zaś z wprowadzeniem do produkcji przez Fiat Auto Poland nowego modelu Panda, który stał się już przebojem. Należy podkreślić, że wciąż motorem sprzedaży pozostaje eksport. W grudniu odnotowano jego rekordowy wzrost w ujęciu rocznym, o ponad 25% (dla danych wyrażonych w euro). Po części to efekt bardzo wysokiego kursu wspólnej waluty, która jest główną walutą rozliczeniową sprzedaży za granicę. Należy jednak także zwrócić uwagę na znaczny grudniowy wzrost sprzedaży detalicznej. W połączeniu z wyraźnym wzrostem importu (o ponad 18% rok/rok), świadczy to o silnym popycie wewnętrznym. Trudno jednak na razie stwierdzić, czy to początek trendu, czy też jedynie jednorazowy efekt związany ze Świętami Bożego Narodzenia i końcem roku. W grudniu zgodnie z danymi GUS doszło do dość wyraźnego wzrostu wynagrodzeń, co musiało się przyczynić do zwiększonej sprzedaży. Tu także jednak nie wiemy, czy to początek jakiegoś procesu, czy też czynnik jednorazowy. Wykres 3. Produkcja sprzedana przemysłu

Reklama
Reklama

Źródło: GUS

Wykres 4. Produkcja budowlano - montażowa

Źródło: GUS

2. PKB

PKB w całym 2003 roku wzrósł o 3,7%, okazał się więc wyższy, niż przewidywała większość prognoz. Możemy więc mówić o wyraźnym ożywieniu polskiej gospodarki, w 2002 roku odnotowaliśmy bowiem dynamikę na poziomie 1,4%.

Reklama
Reklama

Podstawowym motorem wzrostu był eksport, który poprawił się o 8,5%. Na wzrost eksportu miało wpływ wiele czynników, do najważniejszych należy zaliczyć wyraźną poprawę wydajności pracy (obniżenie kosztów), poprawę jakości, ale również kwestie kursu złotego w stosunku do euro.

Wartość dodana brutto wzrosła o 3,4%, na co wpłynął przede wszystkim wzrost wartości dodanej w przemyśle, odnotowano tu poprawę o 7,7%. Wartość dodana w budownictwie obniżyła się o 5,1%. W sektorze usług rynkowych wartość dodana brutto wzrosła o 4,3%, popyt krajowy poprawił się o 2,3%, a spożycie ogółem o 2,5%. Spadek odnotowano natomiast w nakładach brutto na środki trwałe. Były one niższe o 0,9%, jednak sytuacja pod koniec roku uległa zdecydowanej poprawie w stosunku do początku roku.

3.Inflacja.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w grudniu o 0,2% w ujęciu miesięcznym. Tym samym wskaźnik rok/rok osiągnął 1,7%, był więc o 0,1% wyższy, niż we wrześniu.

Wzrost inflacji jest przede wszystkim związany ze zmianami na rynku żywności. Żywność podrożała w grudniu o 0,4% m/m. Pozostałe wskaźniki były stabilne, a w przypadku cen transportu odnotowaliśmy nawet spadek o 0,2%.

Reklama
Reklama

CPI na koniec 2003 roku okazał się niższy od celu inflacyjnego Rady Polityki Pieniężnej (3% plus minus 1%). Po części stało się tak dlatego, że zakładany na 2003 rok wzrost cen kontrolowanych był mniejszy. Należy odnotować, że stabilną inflację udało się połączyć z wyraźnym wzrostem gospodarczym. W znacznej mierze jest to związane z faktem, że ożywienie gospodarki wynika z wysokiej dynamiki eksportu.

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła polityki monetarnej. Inflacja jest niska, Rada obawia się jednak efektów rozluźnienia polityki fiskalnej, do jakiego dojdzie w przyszłym roku. Wciąż nie wiadomo, czy plan naprawy finansów publicznych będzie wprowadzany w życie. Poza tym ożywienie gospodarcze w końcu przełoży się na wzrost cen.

4. Bezrobocie.

Stopa bezrobocia osiągnęła w grudniu 20%. Należy jednak odnotować fakt, że GUS po raz pierwszy podał dane posługując się nowym sposobem ich liczenia, przy wykorzystaniu danych ze spisu powszechnego. Stosując tę zasadę przeliczono także wskaźniki historyczne. Listopadowy osiągnął 19,5%, w grudniu 2003 roku także mieliśmy 20% co oznacza, że wzrost bezrobocia został powstrzymany. Nie doszło jednak do jego spadku.

Należy jeszcze raz podkreślić, że obserwowane obecnie ożywienie gospodarcze jest zdecydowanie za słabe, abyśmy mogli zaobserwować silny spadek bezrobocia (szczególnie, że jednocześnie obserwujemy wyraźnym wzrost wydajności pracy). Można oczekiwać, że do spadku bezrobocia strukturalnego dojdzie wreszcie w pierwszym kwartale 2004 roku, kiedy wzrost PKB może przekroczyć 4,5%.

Reklama
Reklama

Wykres 5. CPI rok/rok

Źródło: GUS

III.Sytuacja polityczna.

Wciąż najistotniejszą kwestią polityczną pozostaje plan naprawy finansów państwa. Klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a potem rząd przyjęły dokument, co można uznać za sukces. Obecna wersja odbiega jednak od pierwowzoru, oszczędności będą nieco niższe, poa więc na okres po wyborach parlamentarnych.Nie spotkało się to z dobrym przyjęciem wśród polityków opozycji, również inwestorzy nie byli zachwyceni. Najgorsze jest jednak to, że rozsypała się krucha większość, z koalicji odeszła bowiem grupa posłów związanych z Romanem Jagielińskim. Oznacza to, że na razie nie ma większości dla poparcia planu przygotowanego przez wicepremiera Hausnera. SLD rozpoczął konsultacje w tej kwestii, najpoważniejszym potencjalnym partnerem wydaje się Platforma Obywatelska. Trudno oczekiwać uspokojenia sytuacji na rynkach bez zbudowania większości. Jeśli nie będzie porozumienia nie oznacza to oczywiście, że plan nie zostanie przyjęty. SLD może wtedy szukać poparcia przy każdym kolejnym głosowaniu ustawy związanej z planem. Jednak w takiej sytuacji za każdym razem nie będziemy pewni wyniku, co oczywiście oznacza nerwową sytuację na rynkach finansowych.Kończy się okres wymiany członków Rady Polityki Pieniężnej. Na razie wszystko wskazuje na to, że żadnej rewolucji w polityce monetarnej nie będzie. Nie należy oczekiwać gwałtownych zmian poziomu stóp procentowych w tym roku. Podtrzymujemy nasza prognozę, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy stopy nie będą zmieniane lub spadną co najwyżej o 25 punktów bazowych. Pod koniec roku możemy natomiast oczekiwać wzrostu stóp.

Warto odnotować także zmianę na stanowisku ministra skarbu. Pomijając pogłoski związane z powodami dymisji czynnik ten może okazać się pozytywny dla polskiej walut. Jeśli oczywiście nowy minister przyspieszy prywatyzację.

Budżet na 2004 rok został przyjęty. Nie obeszło się jednak bez problemów. Oto bowiem odrzucono poprawki senatu, który sprzeciwił się, zgodnie z oczekiwaniami rządu, rozdysponowaniu części rezerw specjalnych. W związku z powyższym znaczne środki trafia do PKP (550 mln złotych) i na budowę metra warszawskiego (150 mln złotych). Takie rozwiązanie było możliwe, ponieważ koalicji rządzącej nie poparła część posłów związanych z Romanem Jagielińskim.

IV. Prognoza.

W ciągu najbliższego miesiąca oczekujemy wzrostu wartości polskiej waluty. Jej realna wartość może, naszym zdaniem, dotrzeć w okolicę starego parytetu. W naszej opinii dojdzie do jakiejś formy porozumienia miedzy SLD i PO w sprawie poparcia rządowego planu naprawy finansów publicznych. Poza tym na rynek docierać będą wciąż dobre informacje dotyczące gospodarki. Czekamy na informacje o prywatyzacjach. Na rynku eurodolara oczekujemy wzrostu po spotkaniu grupy G8. Sądzimy bowiem, że przedstawiciele największych gospodarek świata powstrzymają się z decyzjami w sprawie oddziaływania na rynek eurodolara.

Poniżej prezentujemy prognozowane przez nas kursy dolara i euro w stosunku do złotego, na zielono wariant naszym zdaniem najbardziej prawdopodobny.

Warszawa, 2 lutego 2004

Raport ten jest wyrazem przemyśleń zespołu TMS dotyczących rynku walutowego wynikających z dostępnych nam wiarygodnych danych.

Jego dystrybucja ogranicza się jedynie do klientów firmy, a informacje w nim zawarte udostępniane są wyłącznie za zgodą TMS.

Spółka nie ponosi odpowiedzialności finansowej za decyzje podjęte na podstawie rekomendacji w nim zawartych.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama