Owszem, tak zdecydowane odbicie może dać wkrótce impuls dla dalszej poprawy, a nawet testu szczytów z drugiej połowy stycznia w okolicach 4530 pkt., jednak wyciąganie głębszych wniosków co do jego wyniku jest przedwczesne.

Jest bowiem mało prawdopodobne by niedźwiedzie poddały tak istotny opór bez walki i miarę zbliżania się do niego należy liczyć się ze zwiększeniem ich aktywności. Ponadto po ostatnim wzroście na wykresie można wyznaczyć niewielki kanał wzrostowy, którego górna granica przebiegająca aktualnie na wysokości 4465 pkt. i również będzie barierą podażową. Nieco powodów do optymizmu daje zachowanie MACD i ROC, które w ostatnich dniach wyszły ponad linie sygnału, ale jednocześnie ostrożność sugeruje wykupienie najszybszych oscylatorów zwiększające podatność rynku na spadkowe odreagowanie. Biorąc pod uwagę kanał trendu niewykluczony jest nawet powrót do dolnej linii na poziomie 4378 pkt., ale przynajmniej w najbliższych dniach jest to wariant mało prawdopodobny. Można bowiem oczekiwać, że w przypadku osłabienia próbę wyhamowania podejmie popyt już w połowie ostatniej świecy na wysokości 4435 pkt. i ma ona szanse powodzenia.

Xetra DAX (11-17.02.04)

Powrót ponad linię trendu zwyżkowego z marca anulujący jej przebicie okazał się wystarczającą przesłanką by na początku ostatniego okresu indeks ponownie zaatakował jeden z kluczowych poziomów oporu, który wyznacza linia bessy z marca 2000r. Tak jak można było się spodziewać podaż nie ustąpiła jednak i pomimo naruszenia tej bariery zdołała ją w cenach zamknięcia wybronić. Mocnym spadkiem starała się też zaakcentować swą przewagę w tym rejonie i zniechęcić popyt do kolejnych prób przełamania w najbliższym czasie, ale zadanie to nie udało się do końca. Ostatnie sesje przyniosły bowiem nie tylko zahamowanie przeceny jeszcze powyżej poprzedniego dna w okolicach 4010 pkt., ale też wzrostowe odbicie.

Takie zachowanie świadczy o dużych siłach rynku i daje szanse na kolejne testy oporu. Podaż nadal powinna go bronić, ale niewykluczone, że przy tym podejściu popyt zdoła się z linią bessy biegnącą aktualnie na wysokości ok. 4120 pkt. uporać. Możliwość taką sugerują niektóre wskaźniki, jak chociażby ROC, który wchodząc do strefy dodatniej dał sygnał sprzedaży. Z drugiej jednak strony dla skuteczności przebicia powinno być ono zdecydowane, a w tym zakresie nie można bagatelizować położonej stosunkowo blisko kolejnej z silnych barier. Tworzy ją ostatnie ze zniesień rocznej fali spadkowej z marca 2002r. położone na poziomie 4220 pkt. Opory te należałoby więc traktować łącznie i w tej sytuacji dopiero wyjście powyżej zniesienia będzie sygnałem zapowiadającym trwalszą poprawę. W najbliższym czasie szanse na to nie są zbyt duże i po ewentualnym przejściu linii bessy właśnie w okolicach górnego ograniczenia może nastąpić kolejne osłabienie.