Popyt ten pojawił się wraz ze spekulacjami dotyczącymi kondycji amerykańskiego rynku pracy. Wielu analityków przewidywało, że informacje napływające z tego rynku będą szczególnie ko-rzystne, a inwestorzy sukcesywnie dyskontowali te wiadomości. Dane z USA okazały się jednak fatalne i na koniec tygodnia EUR/USD powrócił do poziomu 1,2400.
W najbliższych dniach wydarzeniem mającym kluczowe znaczenie dla rynku będzie publika-cja danych o wielkości deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych. Jak na razie osłabiający się dolar nie jest w stanie przyczynić się do spadku tego deficytu, co wywołuje obawy o moż-liwość jego finansowania w dłuższym okresie. Dlatego tez rynek oprócz danych o deficycie pilnie śledzi informacje Departamentu Skarbu o wielkości inwestycji podmiotów zagranicz-nych dokonywanych na amerykańskich rynkach finansowych. Można się spodziewać, że de-ficyt handlowy ukształtuje się na poziomie 41 mld USD. Ważne będą też dane o nastrojach amerykańskich konsumentów oraz uczestników wielkości sprzedaży detalicznej w USA.
Uwaga uczestników rynku jest też skupiona na posunięciach głównych banków centralnych. W dłuższej perspektywie dysparytet stóp pomiędzy dolarem a euro jest bowiem czynnikiem działającym na rzecz umocnienia wspólnej waluty europejskiej. Wielu polityków stara się więc wywierać presje na ECB, aby ten obniżył stopy przyczyniając się w ten sposób do po-wstrzymania presji na aprecjację euro. Europejski Bank Centralny okazał się jednak odporny na te naciski i pomimo ostatniego spadku inflacji w Eurolandzie, pozostawił stopy na nie-zmienionym poziomie, sugerując jednocześnie, że nie należy się spodziewać ich obniżek w najbliższej przyszłości. Naszym zdaniem dysparytet stóp pomiędzy euro a dolarem będzie się utrzymywał do czasu podwyżki stóp przez FED, czego należy się spodziewać w drugiej po-łowie roku. Euro nadal więc będzie miało wsparcie wynikające najbliższych wyższych stóp procentowych.
Rynek krajowy
Ostatni tydzień odznaczał się dużą nerwowością na rynku złotego. Za jedno euro płacono najwyżej 4,9400 złotego wobec tygodniowego minimum na poziomie 4,8050. W ostatnich dniach kurs USD/PLN przebywał w przedziale 3,93 - 3,9950. Mimo zapowiedzi ze strony Platformy Obywatelskiej o braku poparcia dla planu naprawy finansów publicznych, rynek nie zareagował nerwowo, ponieważ liderzy PO jednocześnie zadeklarowali, że kluczowe ustawy dla planu zostaną poparte, co w znaczącym stopniu uspokoiło nastroje.