W rezultacie podaż nie miała zbytnich problemów, by przy kolejnym ataku, który mieliśmy w ostatnich dniach sprowadzić wskaźnik poniżej poprzednich minimów.

Takie zachowanie świadczy więc o dużej słabości i nie jest najlepszym prognostykiem jeśli chodzi o możliwość większej poprawy. Pewne nadzieje na kolejne odbicie daje wprawdzie wyprzedanie rynku i bliskość psychologicznego poziomu 10000 pkt. obronionego na ostatniej sesji, ale jest dość prawdopodobne, że skończy się jedynie na przejściowej korekcie. Większość przesłanek potwierdza bowiem przewagę niedźwiedzi i sugeruje dalsze spadki. Jednym z takich elementów jest układ wskaźników. MACD i ROC po nieskutecznych próbach uformowania dołków powróciły do zdecydowanych trendów spadkowych. ADX coraz wyraźniej pnie się w górę świadcząc o rosnącej sile obecnej fali, a położenie +DI i -DI potwierdza spadkowy kierunek. Dopełnieniem niekorzystnych perspektyw jest powstała na wykresie flaga zapowiadająca kontynuację osłabienia dająca spory potencjał dla dalszej zniżki nawet w okolice dna z listopada na poziomie ok. 9600 pkt.

Nasdaq Composite (16-22.03.04)

Niezdecydowanie jakie zapanowało w okolicach 1940 pkt. stało się na początku ostatniego okresu impulsem dla próby podciągnięcia rynku. Skończyła się ona jednak zaledwie jednosesyjnym wzrostem i popyt nie był w stanie zaatakować mocniej nawet pierwszych ważniejszych oporów. W ostatnich dniach tę słabość potwierdził kolejny mocniejszy spadek i zejście z luką bessy w przedziale 1930-1940 pkt. poniżej poprzednich dołków. Takie zachowanie nie daje więc powodów do optymizmu w najbliższym czasie, ale w perspektywie kilku kolejnych sesji są szanse na lekkie odreagowanie przeceny. Możliwość taką daje chociażby bliskość kolejnego wsparcia, do którego dotarł właśnie indeks.

Jest nim dolna granica kanału spadkowego z początków stycznia biegnąca obecnie na wysokości ok. 1912 pkt., którą pomimo nieznacznego naruszenia należy nadal traktować jako aktualną. Oprócz tego podatność na odbicie zwiększa wyprzedanie sygnalizowane przez najszybsze oscylatory np. CCI, %R. Można więc oczekiwać, że wkrótce dojdzie do próby zamknięcia wspomnianego okna bessy. Warto jednak zauważyć, że za kilka dni w pobliżu znajdzie się też linia spadków oparta o szczyty z 8 i 19 marca, która wzmocni znaczenie oporu w tym rejonie i może utrudnić sforsowanie. Tylko szybkie uporanie się z luką może więc poprawić obraz rynku i otworzyć drogę dla wzrostu do 1985 pkt. Na więcej trudno raczej w obecnej sytuacji liczyć i choć można też rozważyć zwyżkę do górnej linii kanału aktualnie na 2026 pkt. to jednak w kolejnym okresie jest to raczej wariant zbyt optymistyczny.