Znaczenie wsparcia w okolicy 1700 pkt wzmacnia fakt, że na tygodniowym MACD widać wyraźną negatywną dywergencję. Jej pierwszym potwierdzeniem był sygnał sprzedaży, wygenerowany przez ten wskaźnik. Ostatecznym potwierdzeniem stanie się spadek poniżej jesiennych szczytów, które na wykresie tygodniowym znajdują się na wysokości 1638 pkt. Jeśli nie uda się obronić 1700 pkt to indeks będzie zmierzał właśnie w tym kierunku.
Zauważmy, że pogorszenie koniunktury widoczne jest też w Budapeszcie. BUX spada dziś również o ponad 1,5% i coraz szybszymi krokami zmierza w kierunku ponad rocznej linii trendu rosnącego, znajdującej się w okolicach 10,2 tys. pkt. Dziś indeks spadł poniżej 11 tys. pkt. Trudno jednoznacznie ocenić, czy zniżka na giełdach w naszym regionie jest związana z realizacją zysków po przedunijnej hossie z I kwartału, kiedy te rynki były najsilniejsze na świecie. Bez wątpienia jednak przecena potwierdza tendencje widoczne na całym świecie, gdzie odwrót od akcji jest coraz bardziej widoczny. Ostre zniżki w Azji, opuszczenie dołem formacji wierzchołkowych w Ameryce Łacińskiej i Kanadzie, potwierdzenie średniookresowych sygnałów sprzedaży na giełdach w USA.
Okazale wypada debiut na giełdzie akcji GTC. Notują największe obroty na rynku i rosną o ponad 10% w porównaniu do ceny emisyjnej. Na uwagę zasługuje zachowanie TP. Podaż podjęła próbę przełamania linii szyi formacji głowy z ramionami, obejmującej całe tegoroczne notowania. Zamknięcie poniżej 15,5 zł zapowiadałoby zniżkę przynajmniej do 14 zł. W przypadku KGHM zadziałało wsparcie w okolicy 27 zł, ale odbicie nie wypada zbyt okazale. Nawet bardzo dobre wyniki za I kwartał nie skłoniły do większych zakupów. Można więc się spodziewać, że sprzedający zdołają przebić poziom 27 zł i sprowadzą w kolejnych tygodniach kurs w rejon 38,2-proc. zniesienia rocznej hossy, czyli do 23 zł.