Reklama

TMS: Komentarz miesięczny - rynek międzynarodowy

Lipiec przyniósł wzrost dolara w stosunku do wspólnej waluty. Początek miesiąca upłynął co prawda pod wpływem rosnącej wartości euro (głównie za względu na słabe dane dotyczące rynku pracy), ale potem popyt na USD wyraźnie przeważał. Przyczyniły się do tego dobre informacje o gospodarce amerykańskiej. Najpierw słowa Alana Greenspana, a potem nadspodziewanie dobre wskaźniki optymizmu, zachęcały do kupowania dolara.

Publikacja: 02.08.2004 10:02

Co prawda sytuacja na Bliskim Wschodzie, która w ostatnich miesiącach była ważnym czynnikiem wpływającym na notowania, wciąż jest napięta, ale się nie pogarsza, co już daje pozytywny efekt. Poza tym Amerykanie formalnie oddali władzę Irakijczykom.

Inwestorzy pilnie przyglądają się kampanii prezydenckiej w USA. W tej chwili nie ma zdecydowanego lidera, ten czynnik bezie odgrywał w następnych miesiącach coraz większą rolę.

Gospodarka europejska wciąż odstaje od amerykańskiej jeśli chodzi o perspektywy wzrostu. Warto jednak odnotować poprawę nastrojów i poprawę oczekiwań co do rozwoju sytuacji w najbliższym czasie.

Sytuacja w największych gospodarkach świata

USA

Reklama
Reklama

Gospodarka amerykańska ma trwałe fundamenty wzrostu - tak można w skrócie scharakteryzować ostanie wystąpienia Alana Greenspana, szefa Fed. To oczywiście dobre informacje. Gospodarka się rozwija, a jedynym problemem jest wciąż niezbyt duża liczba nowotworzonych miejsc pracy. Wynika to w znacznej mierze z wysokiego wzrostu wydajności.

Początek lipca przyniósł pogorszenie nastrojów. Stało się tak za sprawą informacji z rynku pracy.

Potem jednak klimat się poprawił, kolejne dane były już znacznie lepsze. Najwięcej optymizmu wprowadził wskaźnik Consumer Confidence, który wzrósł do 106,1 pkt (oczekiwania mówiły o 102 pkt, poprzedni poziom to 101,9 pkt). Poza tym silny bodziec wzrostowy dały wypowiedzi Alan Greenspana. Podkreślił on, że USA weszły wreszcie na ścieżkę trwałego wzrostu.

Wysokie ceny ropy na rynkach światowych z całą pewnością nie pomagają amerykańskiej gospodarce, ale z drugiej strony nie stanowią na razie na tyle dużego zagrożenia, aby przyhamować wzrost. Także wydarzenia na Bliskim Wschodzie nie ograniczają na razie konsumpcji. Amerykanie przyzwyczaili się do tego, że sytuacja jest napięta i ten element nie jest już dla nich tak ważny.

Kampania prezydencka rozkręca się na dobre. Na razie kandydaci mają mniej więcej takie samo poparcie. Rynek walutowy w tej chwili nie reaguje zbyt mocno na publikacje dotyczące badań opinii publicznej.

Dobre dane makroekonomiczne oraz rosnąca (choć ograniczona) presja inflacyjna powodują, że analitycy spodziewają się kolejnej podwyżki stóp procentowych już w lipcu.

Reklama
Reklama

Strefa EURO

W strefie euro ożywienie gospodarcze jest dużo słabsze niż w Stanach Zjednoczonych. Inwestorzy obserwują przede wszystkim zmiany wskaźników inflacji. CPI przekroczył w lipcu górny próg założonego przez Europejski Bank Centralny celu inflacyjnego na poziomie 2 proc rok/rok. Wypowiedzi przedstawicieli EBC wskazują, że w najbliższym czasie nie planuje się zmiany neutralnego nastawienia w polityce pieniężnej. Główny ekonomista tego banku O. Issing potwierdził, że obecne działania EBC są słuszne, a w swojej wypowiedzi nie zawarł on żadnej wskazówki odnośnie kolejnych podwyżek stóp procentowych. Coraz częściej jednak pojawiają się głosy że bank będzie musiał zareagować na rosnącą inflację. Także wyższe ceny ropy naftowej, związane z zamieszaniem wokół Jukosu i rosnącym popytem na surowiec, wpływają niekorzystnie na CPI.

O poprawie koniunktury w strefie euro świadczyć mogą lepsze od oczekiwań indeksy przygotowywane przez niemieckie ośrodki badawcze. Indeks ZEW, zamiast przewidywanego spadku, wzrósł do 48,4 pkt., natomiast publikowany w kolejnym tygodniu wskaźnik instytutu IFO zanotował wzrost do 95,6 pkt. Dane te jednak nie pomogły notowaniom euro, które spadły wobec dolara do najniższego poziomu od 5 tygodni. ANALIZA TECHNICZNA

EUR/USD

Kurs EUR/USD przebił dolną bandę średnioterminowego trendu wzrostowego, która przebiegała na poziomie 1,2165. Wraz z przełamaniem tego poziomu para EUR/USD spadła aż do poziomu 1,1990. W krótkim terminie kluczowy będzie test poziomu 1,1950. Jego przełamanie otworzy drzwi ku 1,1760. W średnim terminie wciąż bardziej prawdopodobne są wzrosty. Jeżeli poziom 1,1950 utrzyma się, należy spodziewać się wzrostów w okolice 1,2450-1,2500 w okresie najbliższego miesiąca. Analiza wskaźnikowa (wykres tygodniowy): RSI(10) - spadkowe/wyprzedane, MACD(26/12/9) - sygnał sprzedaży. Najbliższe wsparcia: 1,1980 (minimum z 6 kwietnia), 1,1855 (maks z 24 października 2003), 1,1760 (minimum z 26 kwietnia). Najbliższe opory: 1,2045 (minimum z 29 marca), 1,2175 (maks z 5 maja), 1,2220 (maks z 8 kwietnia), 1,2335 (minimum z 19 stycznia), 1,2455 (maks z 9 marca), maksimum 1,2925 (maks z 18 lutego).

USD/JPY

Reklama
Reklama

Kurs USD/JPY ustanowił lokalny szczyt na poziomie 1,1250. W chwili obecnej możliwe jest odreagowanie obecnych wzrostów do poziomu 110,50 (I poziom zniesienia Fibo), po czym powinny wrócić wzrosty. Pokonanie 1,1250 otworzy drogę ku 114,85. Analiza wskaźnikowa (wykres tygodniowy): RSI(10) - wzrostowe/niewykupione, MACD(26/12/9) -sygnał kupna. Najbliższe wsparcia: 111,50, 109,25 (maks z 15 kwietnia), 107,50 (min z 16 kwietnia), 105,00 (min z 13 kwietnia). Najbliższe opory: 111,00 (maks z 29 kwietnia), 112,30 (maks z 8 marca), 114,85 (maks z 10 maja).

GBP/USD

W minionym miesiącu po pozytywnym teście silnej strefy oporu w okolicach 1,8500 nastąpił szybki ale tylko jednodniowy wzrost do poziomu 1,8770. Od tego momentu mamy do czynienia z systematycznymn umacnianiem się dolara w stosunku do funta. W nadchodzącym miesiącu kluczowym dla utrzymania trendu wzrostowego będzie obrona wsparcia na poziomie 1,8000. W przypadku nieudanego testu tego wsparcia kolejne znjaduje się dopiero na poziomie 1,7500(min. z 14 maja 2004) i 1,6900 (maks. z 16 czerwca 2003). Analiza wskaźnikowa RSI(10) -spadkowe/wyprzedane, MACD(26/12/9)- spadkowe - potwierdzony sygnał sprzedaży. Najbliższe opory: 1,8500 (maksy z czerwca 2004), 1,8770 (maks z 19 lipca 2004) i 1,9140 (maks z 18 luty 2004).

USD/CHF

W lipcu na wykresie kursu USD/CHF mieliśmy do czynienia z pozytywnym testem silnego wspacia w okolicach 1,2200.Od tego momentu mamy do czynienia z systematycznym umacnianiem sie dolara. W najbliższym okresie bardzo prawdopodobny jest test silnego oporu na poziomie 1,3200. Jego pokonanie będzie oznaczało uformowanie podwójnego dna i możliwy wzrost do poziomu 1,4200. Analiza wskaźnikowa (wykres tygodniowy): RSI(10) - spadkowe/wykupione, MACD(26/12/9) -wzrostowe,sygnał kupna. Najbliższe wsparcia: 1,2702 (maks. z 16 czerwca 2004), 1,2350 (min z 8 czerwca 2004) i 1,2200 (min z 12 lipca 2004). Najbliższe opory: 1,3225 (maks z 26 kwietnia 2004), 1,3800 (maks z 7 listopada 2003), 1,4200 (maks z 26 sierpnia 2003).

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama