Jednocześnie wartość ta obejmuje kilka wymian dużych pakietów akcji TP, Agory, a także Ponaru. Śladowe obroty są natomiast na Pekao czy BZ WBK. W sumienie widać przełomu. W ostatnich dniach zainteresowanie inwestorów budziły głównie te firmy, które wcześniej najwięcej traciły, czyli banki oraz Prokom. W związku z tym na razie kilkudniowy wzrost wygląda na kolejną odsłonę trendu bocznego i trudno dopatrywać się w zachowaniu rynku elementów przełomu.
Ciekawie zaczęła się sesja w Budapeszcie. Nowy rekord tamtejszego indeksu był jednym z czynników, który mógł zachęcić do większego zainteresowania naszymi akcjami w ostatnich dniach. Wczoraj początkowy spadek udało się BUX-owi w całości zniwelować, w czym największy udział miał MOL bijący kolejny rekord notowań. Dziś zaczęło się od kolejnego wzrostu, ale teraz już niewiele z niego zostało. Niższe ceny ropy mogą wywołać korektę kursu MOL-a i tym samym spowodować powrót indeksu poniżej szczytów z kwietnia i lipca. W takim wypadku dostalibyśmy niepokojący sygnał przestrzegający przed możliwością zwrotu koniunktury. Dopóki jednak BUX nie spadnie poniżej 11760 pkt ma duże szanse przekroczyć 12 tys. pkt.
Na największych parkietach bez większych zmian. W USA niepokoi obniżający się z dnia na dzień wolumen obrotu. To wskazuje, że kilkudniowa poprawa koniunktury to odbicie po lipcowo-sierpniowym spadku. S&P 50 znalazł się na wysokości jego 50-proc. zniesienia. Mnożące się sygnały słabnięcia popytu konsumpcyjnego w USA muszą niepokoić i trudno sobie na razie wyobrazić, by inwestorzy znaleźli powody do kupowania amerykańskich akcji po znacznie wyższych cenach. Alternatywą dla powrotu zniżek jest pozostanie w męczącym trendzie bocznym. Na razie sytuacja jednak dość dobrze przypomina zdarzenia z 2002 r., kiedy to po opuszczeniu wielomiesięcznej konsolidacji nastąpił jeszcze powrót do jej wnętrza. Dopiero w kolejnej fazie spadku podaż przybrała na sile i doprowadziła do ostatecznego rozstrzygnięcia.
Niepokojącym elementem jest wczorajsza próba wybicia się w górę z dwutygodniowej konsolidacji przez rentowność obligacji 10-letnich w USA. Wczoraj jeszcze się nie powiodła, ale na wykresie została utworzona luka hossy. Wybicie w górę zapowiadałoby kolejną fazę wzrostu rynkowych stóp procentowych, co nie mogłoby spodobać się rynkowi akcji.