To może zaowocować krótkoterminową stabilizacją. Najbliższym oporem jest 1782 pkt i nie wydaje się, by ta bariera miała zostać sforsowana. Dopóki się to nie stanie trzeba liczyć się z dalszym ruchem w dół. Na wykresie WIG20 powstała formacja podwójnego szczytu. Ona wskazuje na to, że indeks może w niedługim czasie znaleźć się w okolicach 1700 pkt.

W przypadku największych firm zmiany cen są minimalne. Prawie 2% traci ComputerLand, ale tu obroty nie przekroczyły jeszcze 0,5 mln zł. W podobnej skali rośnie Softbank. Ponad 1% zniżkuje KGHM, natomiast kursy Pekao, PKN i TP nie zmieniają się. Z punktu widzenia szerokości rynku sytuacja znów wygląda niekorzystnie dla posiadaczy akcji - 50 spółek wchodzących w skład WIG spada, zaś tylko 20 rośnie. To sygnał słabości rynku. Wydaje się jednak, że dziś byki nie poniosą większych strat. Obroty ledwie przekroczyły 40 mln zł, więc popyt nie powinien mieć większych problemów z utrzymaniem rynku na piątkowym poziomie.

W Europie nastroje też nie są najlepsze. DAX traci blisko 0,5%, węgierski BUX zniżkuje o blisko 0,9%. Spadający dolar wobec euro, niestabilna sytuacja na rynkach towarowych, tworzą niesprzyjający klimat do inwestowania w akcje. Zauważmy też, że akcje części największych koncernów paliwowych nie idą już w górę wraz z drożejącą ropą. Tak jest na przykład z amerykańskim Exxon Mobil, którego notowania od kilku tygodni konsolidują się w strefie 48-50 USD. To znak, że inwestorzy są coraz bardziej zaniepokojeni perspektywą spowolnienia gospodarczego, które w konsekwencji obniżyłoby popyt na paliwa, doprowadziło do obniżki ceny ropy i spadku kursów akcji spółek petrochemicznych.