Komentarz:
Dzisiejsza sesja przyniosła spore wahania na rynku złotego. W pierwszych godzinach notowań byliśmy świadkami wyraźnego osłabienia naszej waluty, która straciła na wartości ponad 1 proc. Kurs euro ustanowił maksimum na poziomie 4,2355 zł, a dolara 3,2187 zł. Później, podobnie jak w minioną środę, do gry weszli eksporterzy, którzy wykorzystali tak wysokie ceny do sprzedaży walut. Część inwestorów postanowiła także odnowić swoje pozycje w złotym. Niemniej jednak sentyment wokół naszej waluty wyraźnie się dzisiaj pogorszył. Z jednej strony jest to wynik zachowania się węgierskiej waluty, a także umocnienia się dolara na rynkach światowych, co prowadzi tym samym do wycofywania się spekulacyjnych, kapitałów zza Oceanu po dużych zyskach w ostatnich tygodniach.
Interesująca była dzisiejsza wypowiedź analityka agencji ratingowej Fitch, Eda Parkera. Jego zdaniem Polska nadal potrzebuje reform, a zaobserwowana ostatnio poprawa na poziomie budżetowym to jedynie zasługa silnej złotówki. Jego zdaniem tempo reform finansów publicznych nadal pozostaje niewystarczające, aby w 2009 roku zastąpić złotego przez euro. Podtrzymał on opinie, iż bez dalszych reform Polska wejdzie do strefy euro dopiero w 2010 roku. Tym samym zasugerował, że nie mamy co liczyć na dalszy awans w ratingach do góry w najbliższym czasie. Odnosząc się do ostatnich danych PKB stwierdził, że ostatnie umocnienie się złotego nie powinno negatywnie odbić się na dynamice wzrostu gospodarczego, który powinien utrzymać się powyżej 5 proc., co jak dodał jest "zdrowym i trwałym" poziomem. Dodał także, że spodziewa się przyspieszenia inwestycji. W kwestii kursu walutowego stwierdził, że nie oczekuje, aby Narodowy Bank Centralny był skłonny do interwencji na rynku.
Dzisiaj rano mieliśmy także wypowiedź wicepremiera Jerzego Hausnera, który powiedział, że wzrost PKB w IV kwartale wyraźnie przekroczy poziom 5 proc., a w całym 2004 r. wyniesie pomiędzy 5,5 a 5,7 proc. Dodał jednak, że nie widzi obecnie warunków do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Radę Polityki Pieniężnej.
O godz. 15:36 za jedno euro płacono 4,2030 zł, a za dolara 3,1830 zł (odchylenie -12,45 proc.).