Słowem wstępu: Obawy o "podwójny deficyt" po raz kolejny zaszkodziły dolarowi.
Komentarz:
Poniedziałkowa sesja przyniosła osłabienie dolara. Kurs EUR/USD zwyżkował z 1,3190 do 1,3298. Kurs USD/JPY spadł z 105,58 do 104,68.
Uczestnicy rynku zmniejszyli zaangażowanie w zielone przed zaplanowaną na najbliższe dni serią bardzo ważnych danych makroekonomicznych z USA. Rynek obawia się, że w przypadku gdyby deficyty: handlowy za październik i na rachunku obrotów bieżących za III kwartał, tak jak to pokazują prognozy uległy powiększeniu (odpowiednio do 53,0 mld USD i do 171 mld USD) to wartość amerykańskiej waluty powróci do trendu spadkowego. Jeżeli dodać do tego przedstawione w piątek informacje o ponad 57 mld USD deficycie w budżecie federalnym w listopadzie to obawom inwestorów o zgubny dla dolara efekt "podwójnego deficytu" nie ma co się dziwić. Podobny niepokój towarzyszy również informacjom o przepływach kapitałowych netto. Uczestnicy rynku wielkich nadziei w przedstawianych w środę informacjach na ten temat za październik nie pokładają. Warto pamiętać o tym, że Stany Zjednoczone wg. szacunków potrzebują dziennie dopływów w wysokości ok. 1,8 mld USD.
Czynnikiem, który w poniedziałek ograniczył jednak większe spadki wartości dolara było przede wszystkim oczekiwanie na wtorkową decyzję FED. Zacieśnienie polityki pieniężnej poprzez 25 pkt podwyżkę stóp jest szeroko spodziewane. Prodolarowo zadziałały także przedstawione tego dnia dane o sprzedaży detalicznej za listopad. W listopadzie wzrosła ona o 0,1 proc. wobec oczekiwanego spadku o 0,1 proc. Z kolei po odliczeniu samochodów sprzedaż zwyżkowała o 0,5 proc. wobec oczekiwanej aprecjacji o 0,3 proc.