Komentarz
Zgodnie z oczekiwaniami we wtorek wieczorem FED zdecydował się na 25 pkt., piątą już w tej skali podwyżkę poziomu stóp procentowych w USA. Tak jak w przypadku ostatnich posiedzeń w komentarzu FOMC podkreślił, że stopy mogą jeszcze wzrosnąć w kolejnych miesiącach.
Taki krok ze strony amerykańskiego banku centralnego był szeroko oczekiwany na rynku i nie wywołał popytu na dolary. Co więcej zielony po decyzji banku centralnego USA stracił na wartości. Na początku środowego handlu kurs EUR/USD wzrósł do 1,3327, a kurs USD/JPY zniżkował do 104,72.
Inwestorzy pomimo coraz wyższej rentowności instrumentów denominowanych w amerykańskiej walucie nie wykazują zbyt dużej skłonności do ich nabywania. Ich niepokój budzi problem trapiącego Stany Zjednoczone "potrójnego deficytu" (budżetowego, handlowego i na rachunku obrotów bieżących) oraz zbyt niskie przepływy kapitałowe netto do tego kraju, które to uniemożliwiają skuteczne pokrycie nimi deficytu C/A. Dane o przepływach za październik opublikowane zostaną dziś o godz. 15:00.
Dodatkowo w środę negatywnie na wartość dolara (w szczególności do jena) wpłynęły doniesienia z Japonii. Kwartalny raport Tankan był lepszy niż się spodziewano. Indeks zaufanie wśród największych wytwórców tego kraju spadł co prawda w listopadzie do 22 z 26 we wrześniu (wtedy był najwyższy od 13 lat), ale pozytywnie odebrano fakt tego, że spółki zwiększyły prognozy przychodów i wydatków w tym roku fiskalnym.