Klęska żywiołowa w Azji nie miała większego wpływu na notowania japońskiego jena. Na początku tygodnia pojawiły się opinie, że dojdzie do gwałtownej wyprzedaży walut azjatyckich ze względu na ogromne zniszczenia obszarów Malezji, Tajlandii oraz Indii, które są silnie uzależnione do dochodów czerpanych z branży turystycznej.
Chiński bank centralny zdementował pogłoski o bliskiej rewaluacji juana. Obecnie chińska waluta jest sztywno powiązana z dolarem. Ekonomiści są zdania, że mechanizm ten pozwala na utrzymywanie sztucznie zaniżonej wartości juana wobec dolara, co ułatwia chińskim eksporterom penetrację rynku w USA. O potrzebie zmiany polityki kursowej w Chinach wspominali decydenci gospodarczy z USA i Eurolandu. Przewiduje się, że w przypadku rewaluacji juana dojdzie do umocnienia walut azjatyckich wobec dolara.
Ostatni przetarg obligacji w USA wskazuje na spadek zainteresowania amerykańskimi obligacjami ze strony zagranicznych inwestorów. Warto również wspomnieć, że zgłoszony popyt tylko dwukrotnie przekroczył podaż obligacji, podczas gdy na poprzednich przetargach wskaźnik popyt/podaż ukształtował się na poziomie 2,25.
Minister finansów Niemiec H. Eichel jest zdania, że administracja Busha powinna uświadomić sobie, że gwałtowany wzrost wartości euro jest zagrożeniem także i dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy euro umocniło się w stosunku do dolara o ponad 10 procent, a notowania EUR/USD znalazły się na historycznym maksimum od czasu wprowadzenia wspólnej waluty. W opinii ekonomistów najbardziej poszkodowaną gospodarką jest gospodarka Niemiec, ze względu na duże uzależnienie od eksportu.
Indeks nastrojów Chicago PMI spadł w grudniu do 61,2 pkt wobec 65,2 pkt miesiąc wcześniej. Analitycy spodziewali się spadku indeksu do 63 pkt. Poziom 50 pkt jest granicą rozdzielającą rozwój od recesji. W grudniu poziom indeksu PMI po raz 20-ty znalazł się powyżej tej granicy.