Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl - rynek eurodolara

Zaskakująco wysokie przepływy Obiektywno-Subiektywna ocena wydarzeń na rynku EUR/USD 18 stycznia 2005r., godz. 16:50

Publikacja: 18.01.2005 16:06

Słowem wstępu: Dane z USA o przepływach kapitałowych netto pozytywnie zaskoczyły i pomogły dolarowi.

Komentarz

W pierwszej części wtorkowego handlu notowania europejskiej waluty do dolara po nieudanej, porannej próbie trwałego pokonania w dół kluczowego wsparcia na 1,3000 (minimum wyniosło 1,2998) poszły w górę. Kurs EUR/USD przed zaplanowaną na godz. 15:00 publikacją bardzo ważnych danych z USA o przepływach kapitałowych netto za listopad zwyżkował do 1,3073. Inwestorzy obawiając się, że mogą być one słabe dla dolara postanowili nieco zmniejszyć swoje zaangażowanie w zielone. W październiku przepływy wyniosły 48,1 mld dolarów i były o wiele za niskie, aby pokryć nimi deficyt C/A. Bazując na danych o deficycie C/A za III kwartał zeszłego roku widać, że Stany Zjednoczone potrzebują miesięcznego napływu w wysokości ok. 55 mld dolarów. Wpływ na osłabienie się amerykańskiej waluty miały również informacje z USA, które napłynęły o godz. 14:30. Indeks Philadelphia FED w styczniu spadł do 20,08 z 29,93 w grudniu. Na rynku oczekiwano figury na poziomie 25-26. Również wtedy szef oddziału FED w Filadelfii Anthony Santomero podkreślił, że bank centralny USA w 2005 r. prawdopodobnie będzie kontynuował "akomodacyjną" politykę monetarną. Jego słowa ograniczyły nadzieje na to, że podwyżka stóp procentowych w USA w lutym może być wyższa niż 25 pkt bazowych - o czym szeroko mówiło się w ostatnim okresie.

O godz. 15:00 okazało się jednak, że dane z USA były bardzo dobre. Przepływy kapitałowe netto w listopadzie wyniosły 81 mld dolarów wobec 48,3 mld dolarów po korekcie z 48,1 mld dolarów w październiku. To największy ich wzrost od czerwca 2004. Zakupy papierów skarbowych USA ze strony zagranicznych inwestorów wyniosły 32 mld dolarów wobec 20,9 mld dolarów po rewizji w październiku. To także najsilniejszy wzrost od czerwca zeszłego roku. Kurs EUR/USD zareagował na dane wyraźnym spadkiem do 1,3005/10.

Także o trzeciej po południu Gary Stern z FED w Minneapolis podkreślił, że fundamenty amerykańskiej gospodarki są mocne. Powiedział on jednak, że system ubezpieczeń społecznych wymaga reformy oraz, że deficyt budżetowy powinien być redukowany.

Reklama
Reklama

Prognoza

Głównym wsparciem dla rynku EUR/USD jest nadal psychologiczny poziom 1,3000. Wtorkowy poranek pokazał, że jest to bardzo silna bariera skutecznie powstrzymująca dalszą aprecjację dolara. Ponowne testowanie tego poziomu nie jest wykluczone. Pytanie tylko, czy przebicie jego w dół i trwałe utrzymanie się ceny euro poniżej jest możliwe? Naszym zdaniem nie. Dlaczego?

W ciągu ostatnich dni dolar był kupowany przede wszystkim z powodu wzrastających oczekiwań na 50 pkt, a nie 25 pkt podwyżkę poziomu stóp przez FED. Wtorkowa wypowiedź Santomero te nadzieje wyraźnie ograniczyła. W środę o godz. 14:30 czeka nas publikacja danych o inflacji w USA. Prognozuje się, że w grudniu wyniosła ona 0,1 proc. i 0,2 proc. (bez cen energii i żywności). W listopadzie wyniosła ona 0,2 proc. w obu przypadkach. Niska inflacja byłaby argumentem przeciwko porzuceniu "akomodacyjnej" polityki monetarnej przez FED. Jak dotąd wyraźnie widać, że 25 pkt podwyżki stóp przez FED mają w dużej mierze na celu zniwelowanie efektu słabego dolara i utrzymanie popytu zagranicznych inwestorów na instrumenty denominowane w dolarze na poziomie potrzebnym do pokrycia deficytu C/A. Także na jutro, na godz. 14:30 zaplanowane jest wystąpienie uważanego za "gołębia" w FED Bena Bernanke.

Opracował:

Marek Nienałtowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama