Początek tygodnia rozpoczął się od bardzo pozytywnych wiadomości dla dolara. Zakończony w weekend szczyt G7 nie przyniósł rozwiązania dla problemu chińskiej waluty. Przed szczytem G7 ekonomiści spekulowali co do możliwości ewentualnej rewaluacji chińskiego juana. Celem takiego działania byłoby ograniczenie deficytu handlowego USA oraz zatrzymanie wzrostu wartości euro na międzynarodowych rynkach finansowych. Warto również pamiętać, że ewentualna rewaluacja chińskiej waluty oceniana była jako negatywny znak dla amerykańskiego dolara. Komunikat wydany po zakończeniu szczytu G7 nie różnił się od tego, który sformułowano po zakończeniu spotkania G7 rok temu.

Administracja Busha przedstawiła plan obniżenia deficytu budżetowego do 1,7 proc. PKB w 2008 roku. W bieżącym roku deficyt budżetowy wyniósł w USA 3,5 proc. PKB. Warto wspomnieć, że wraz z reformą finansów publicznych przeprowadzona zostanie obniżka podatków w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem Sekretarza Skarbu USA J. Snowa plany cięć podatkowych nie przeszkodzą w obniżeniu deficytu budżetowego.

Szef Rezerwy Federalnej A. Greenspan jest zdania, że zakupy amerykańskich aktywów dokonywane przez inwestorów z Azji wpłyną na umocnienie dolara. Analitycy podkreślają, że szef Rezerwy Federalnej od dłuższego czasu nie wypowiadał się o dolarze w tak pozytywny sposób.

Deficyt handlowy USA spadł w grudniu o 4,9 proc. do 56,4 mld dolarów wobec zrewidowanych 59,3 mld USD miesiąc wcześniej. Dane te były zgodne z oczekiwaniami analityków. W listopadzie rekordowo wysoki deficyt handlowy doprowadził do gwałtownej przeceny amerykańskiej waluty. Ponad 25 proc. deficytu USA generuje handel z Chinami. Zdaniem ekonomistów nierównowaga w handlu zagranicznym z Chinami to następstwo niedowartościowania juana. Jeżeli niekorzystne tendencje będą kontynuowane to deficyt w handlu z Chinami wzrośnie dwukrotnie w najbliższych trzech latach. W 2004 roku chiński eksport do USA wzrósł o 29 proc.

Komisja Europejska żąda od Grecji podjęcia kroków zmierzających do obniżenia deficytu budżetowego poniżej granicy 3 proc. PKB. W bieżącym roku deficyt budżetowy wyniesie 3,6 proc. PKB, co oznacza, że złamane zostały zasady paktu stabilizacyjnego. Grecja przyznała się w zeszłym roku, że od 1999 r. deficyt budżetowy nie spadł poniżej progu 3 proc. PKB, a statystyki budżetowe były fałszowane w celu uzyskania zgody na wprowadzenie euro w 2000 roku. Zasady paktu stabilizacyjnego łamane są także i przez inne kraje strefy euro w tym przez Francję i Niemcy