Kurs przełamał wskazywany wcześniej opór techniczny 1,2210 tworząc nowe lokalne maksimum na poziomie 1,2237. Zachowań inwestorów i dominującej przez cały dzień tendencji nie były w stanie zmienić nawet napływające niekorzystne informacje z Eurolandu. W lipcu deficyt obrotów bieżących wzrósł tam i wyniósł 5,9 mld EUR. Miesiąc wcześniej deficyt wynosił 1 mld EUR. Rynek oczekiwał ze deficyt nie zmieni się i pozostanie na poziomie z czerwca. Dodatkowo prezes Europejskiego Banku Centralnego (ECB) Jean-Claude Trichet zaznaczył w udzielonym wywiadzie, że potencjalny wzrost gospodarczy Eurolandu sięgnie w tym i przyszłym roku tylko 1,9 proc. W momencie wprowadzenia euro ECB szacowało, że średnioterminowy potencjalny wzrost gospodarczy wyniesie 2,0-2,5 proc. Patrząc na rynek z drugiej strony zauważyć można, że przeciwnikom dolara sprzyjały z pewnością widoczne na rynku obawy o skutki zbliżającego się do wybrzeży Stanów Zjednoczonych o huraganu Rita. O godzinie 15:30 jedno euro wyceniono na 1,2220 dolara.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: nocne spadki po decyzji Fed w rejon figury 1,2100 potwierdziły wcześniejsze założenia o utrzymującej się silnej pozycji niedźwiedzi. Nie doszło jednak do naruszenia tego ważnego wsparcia, co może być odczytane jako pierwszy sygnał mogący świadczyć o powrocie na rynek byków w dłuższym terminie. Dzisiejsza sesja nie przyniosła jednoznacznych sygnałów o dalszym kierunku na eurodolarze. Przełamanie 1,2210, co prawda miało miejsce, ale było niezbyt mocne, a na rynku panuje najwyraźniej jeszcze dezorientacja wśród inwestorów. Wskaźniki techniczne w dalszym ciągu sugerują bowiem jeszcze jedno zejście w dół. Targetem pozostaje rejon 1,2130.
RYNEK KRAJOWY
Kontynuacja spadków na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych oraz powrót na rynek silniejszego złotego po porannym osłabieniu - to w dużym skrócie przyniosła środa. Na parze EUR/PLN kurs po wykształceniu maksimum na poziomie 3,9155, w godzinach popołudniowych powrócił poniżej oporu 3,9000. Analogicznie wyglądała sytuacja notowań dolara względem złotego, gdzie po ataku na obszar ostatnich szczytów złoty umocnił się sprowadzając kurs do rejonu wczorajszego zamknięcia 3,1800 - 3,1900. W opublikowanym dzisiaj komunikacie Ministerstwa Finansów podano, że na środowym przetargu sprzedano obligacje pięcioletnie serii PS0310 o wartości 2,5 mld zł, czyli całą ofertę. Popyt inwestorów wyniósł 7,97 mld zł. Zainteresowanie polskimi papierami na rynku dłużnym w dalszym ciągu jest wysokie, co w pewien sposób może tłumaczyć brak wyraźniejszej reakcji rynku walutowego na silne spadki na głównych indeksach WGPW. O godzinie 15:30 za jedno euro zapłacić trzeba było 3,8890, a za jednego dolara 3,1810 złotego.
Założenie rozwinięcia się silniejszej korekty na rynku złotego pozostaje dalej w mocy. Jak do tej pory nie pojawiły się sygnały mogące jednoznacznie zanegować taki scenariusz.