Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne osłabienie naszej waluty. Handel przebiegał w spokojnej atmosferze a zmiany kursów złotego w zasadzie tylko odzwierciedlały spadki na rynku eurodolara. Przełomem były natomiast dzisiejsze poranne notowania, podczas których kurs EURPLN pokonał opór przy cenie 3.92, a kurs USDPLN poszybował powyżej 3.29 zł.

Inwestorzy powoli tracą cierpliwość obserwując sytuację na scenie politycznej. Trwająca kampania prezydencka, która wyraźnie przeszkadza potencjalnym koalicjantom w negocjacjach oraz ostatnie sondaże wskazujące na topniejącą przewagę kandydata Platformy Obywatelskiej nad L. Kaczyńskim dają spore powody do niepokoju. Tym bardziej, iż prawdopodobnie czeka nas druga tura wyborów, a bezpośrednia walka tych kandydatów sprzyjać będzie podgrzewaniu nastrojów konfrontacji i nieufności pomiędzy zwycięzcami wyborów parlamentarnych. W tej atmosferze ciężko będzie uzyskać dobry kompromis w kwestiach programowych, dlatego też moim zdaniem trzeba będzie przygotować się na dłuższy okres niepewności na scenie politycznej. To z pewnością odbije się na notowaniach złotego i sugeruje większy zakres korekty w najbliższym czasie.

Z pozostałych informacji niepokój na pewno wzbudza wypowiedź kandydata na premiera z ramienia PiS-u K. Marcinkiewicza, który ocenił koszty wprowadzenia w życie programu forsowanego przez tą partię na 12 -14 mld zł. w perspektywie najbliższych dwóch lat, co stawia pod dużym znakiem zapytania możliwość zamrożenia deficytu budżetowego w perspektywie najbliższych czterech lat na poziomie 30 mld zł. Proponowane przez PiS cięcia w wydatkach na administrację należy w tym świetle potraktować jako zapowiedź element propagandy wyborczej niż realny sposób na poprawę stanu finansów publicznych w najbliższym czasie. Tym bardziej, iż tego typu działania przynoszą oszczędności w dłuższej perspektywie i nie można wykluczyć, że w początkowej fazie nie przysporzą nawet dodatkowych kosztów.

Rada Polityki Pieniężnej postanowiła do końca roku zrezygnować z nastawienia jako instrumentu komunikacji z rynkiem, wskazując na mniejszą elastyczność RPP w kształtowaniu polityki monetarnej. Zamiast nastawienia RPP zobowiązało się do informowania o bilansie czynników, które zdaniem RPP będą miały wpływ na inflację. Rezygnacja z nastawienia, zdaniem NBP, nie powinna pogorszyć komunikacji Rady z otoczeniem i mając w pamięci ostatnie kilkanaście miesięcy trudno moim zdaniem spierać się z taką opinią.

Kurs USDPLN wybił się ze średnioterminowego trendu spadkowego pokonując ważny opór przy cenie 3.27, co sugerowałoby minimalny zakres wzrostów do poziomów 3.31 - 3.33. Wsparciem są okolice poziomów 3.2850 a następnie 3.27. Na rynku EURPLN wykształcił się kanał wzrostowy wskazujący na dalszy ruch w kierunku 3.95, gdzie przebiega bardzo silny opór, będący górnym ograniczeniem trwającej od początku września konsolidacji. Wsparcie umiejscowione jest przy 3.92 i okolice tego poziomu wydają się dobrą okazją do zakupu wspólnej waluty.