Inwestorzy oczekiwali, że wpływ na wartość złotego mogą mieć wybory marszałka sejmu jak i przetarg na obligacje 5-letnie. Pierwsze starcie dwóch największych partii w nowym sejmie zakończyło się patem gdyż nie dokonano wyboru marszałka przesuwając głosowanie na 26 października, czyli już po drugiej turze wyborów prezydenckich. Jeżeli chodzi o obligacje to popyt znacząco przewyższył wartość emisji 2,1mld złotych i wyniósł ponad 7mld zł. Oba te wydarzenia nie wpłynęły jednak na notowania złotego który był pod silną presją rynków zagranicznych. Sytuacja zmieniła się na korzyść złotego dopiero po popołudniowej publikacji danych z GUSu tzn. dynamiki produkcji przemysłowej we wrześniu która wzrosła do poziomu 5,5% r/r oraz wskaźnika cen produkcji (PPI) który spadł o 0,2 proc. Po danych złotówka przybrała na sile o 2 grosze w stosunku do euro i 3grosze do dolara.

Powyższe dane jak i wczorajsza wypowiedz prof. Mariana Nogi, członka RPP stawiają pod znakiem zapytania kolejne obniżki sto procentowych. Istotna dla polskiej waluty jest również informacja o planowanej emisji obligacji denominowanych w jenach których emisji można spodziewać się w najbliższym czasie.

Kolejne dni nie powinny przynieść znacznego umocnienia polskiej waluty a to za sprawą zbliżającej się drugiej tury wyborów prezydenckich. Wprawdzie nadal przewagę ma Donald Tusk przedstawiciel pro-gospodarczej partii PO, ale niektóre sondaże wskazują na topniejącą liczbę popierających tego kandydata.

Rynku EUR/PLN ma przed sobą opór na poziomie wczorajszego maksimum ustanowionego na 3,91zł, zaś dalsze umacnianie złotówki spotka się ze wsparciem na poziomie ostatnich dołków 3,87zł. Kurs USD/PLN zmierza ku oporowi na poziomie 3,27zł podobnie jak to w przypadku euro jest to wczorajszy szczyt, wsparcie znajduje się o obszarze 3,24-3,23zł.