Reklama

Czwartek dniem odpoczynku na rynkach walutowych

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Dzisiejszy spokój na rynku eurodolara zgodnie z porannymi wskazaniami sprzyjał kupującym walutę amerykańską. Kurs powoli i systematycznie osuwał się na coraz to niższe poziomy.

Publikacja: 20.10.2005 15:21

O godzinie 14:20 jedno euro wyceniane było na 1,1953 dolara. Czynnikami, które przez całą sesję sprzyjały dolarowi były spadki cen na rynku ropy naftowej (baryłka crude o godznie 14:20 wyceniana była na 61,02 dolara) oraz rosnąca rentowność amerykańskich obligacji. Obrazu rynku nie zmieniły również opublikowane informacje ze Stanów Zjednoczonych o liczbie nowozarejestrowanych bezrobotnych, która wbrew oczekiwaniom spadła do 355 tys. (rynek liczył na 370 tys. z 380 tys. tydzień wcześniej). Do większej zmienności jeszcze dzisiaj dojść może pod wpływem opublikowania wartości indeks wskaźników wyprzedzających za wrzesień oraz indeks Fed z Filadelfii za październik. Rynek już wielokrotnie w przeszłości pokazywał, że tego typu widomości stawały się bezpośrednim sygnałem większych zmian.

Sytuacja techniczna eurodolara: z uwagi na bardzo spokojny przebieg sesji i wręcz symboliczną zmienność wartości dolara podtrzymana zostaje prezentowana wcześniej strategia. Zatrzymanie się wzrostów w rejonie 1,2000 wskazuje, że najprawdopodobniej ten poziom wykorzystany został przez byki do realizacji zysku. Obecny układ wskaźników nadal jeszcze podpowiada, że w ciągu najbliższych godzin na rynku przeważać może podaż. Sygnałem potwierdzającym spadki kursu będzie przejście przez wsparcie w rejonie 1,1955. Nie ulega wątpliwości, że niedźwiedzie podejmą przynajmniej jeszcze jedną próbę ataku na wczorajszy dołek. Najbliższym oporem jest poziom 1,2020.

RYNEK KRAJOWY

Czwartek na krajowym rynku walutowym przyniósł wręcz symboliczną zmienność wartości złotego. Przez całą sesję notowania na parze EUR/PLN utrzymały się w przedziale 3,8900 - 3,9000. Wartość dolara do złotego poruszała się natomiast pomiędzy poziomami; 3,2500, a 3,2600. O godzinie 15:10 jedno za jedno euro zapłacić trzeba było 3,8970, a za jednego dolara 3,2560 złotego. Zbliżające się dużymi krokami rozstrzygnięcie kampanii prezydenckiej ma duże szanse wnieść na rynek złotego znaczące zmiany.

Z związku z niewielką zmiennością podtrzymana w całości zostaje wcześniejsza prognoza. Z technicznego punktu widzenia pozostajemy w szerokiej konsolidacji. Pierwszym trwalszym sygnałem powrotu w wyższe rejonu na parze EUR/PLN będzie przejście przez testowany już wczoraj opór 3,9000. Główną przesłanką wzrostów wartości dolara względem złotego jest rosnąca siła amerykańskiej waluty na rynku światowym. Barierą techniczną dla dalszych wzrostów na USD/PLN jest obecnie testowany już wcześniej poziom 3,3000.

Reklama
Reklama

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama