Na tym poziomie kurs znajdował się po raz ostatni w listopadzie 2003 roku. W pozostałej części tygodnia kurs EUR/USD konsolidował się w przedziale 1.171-1.179 oczekując na czwartkowe dane dotyczące bilansu handlowego USA. Krótko po ich publikacji nie doszło jednakże do wyłamania się z wymienionej konsolidacji - obecnie (czwartek, 16:00) EUR/USD jest notowany po 1.1737. Nie pozostawiające w tym momencie żadnych wątpliwości przebicie w ubiegły piątek kluczowego wsparcia na poziomie 1.187 zgodnie z podstawowymi zasadami analizy technicznej oznacza powrót do długoterminowego trendu spadkowego, który wystąpił w I połowie 2005 roku.
Pod nieobecność ważnych danych fundamentalnych na początku tygodnia rynek koncentrował swoją uwagę przede wszystkim na mających miejsce we Francji niepokojach społecznych. Jest to w chwili obecnej istotny czynnik wywołujący presję na europejską walutę. Co prawda ich skala mierzona najbardziej popularnym miernikiem - ilością spalonych samochodów, w ciągu ostatnich kilkunastu godzin znacząco się obniżyła, jednakże nastąpiło to w wyniku wyjątkowej mobilizacji sił policyjnych oraz po wprowadzeniu w niektórych regionach stanu wyjątkowego. Najbardziej niepokoi fakt powstania zamieszek w nowych lokalizacjach na terenie całego kraju. Antagonizmy mogą ulec dalszemu pogłębieniu - skrajna prawica na czele z ich przywódcą Jean-Marie Le Pen stara się bowiem wykorzystać powstałą sytuację do prowadzenia kampanii przeciwko napływowi imigrantów, widząc w tym zagrożenie nie tylko dla Francji, ale także dla całej Europy.
Innym potencjalnym zagrożeniem dla euro może wkrótce okazać się kryzys polityczny w Niemczech. W wyniku zmiany kierownictwa w SPD oraz z powodu braku spójności programowej tej partii powołanie rządu z koalicją CDU/CSU może okazać się trudniejsze niż przypuszczano jeszcze kilka tygodni temu. Dwie najważniejsze postacie biorące udział z ramienia SPD w negocjacjach dotyczących utworzenia rządu, Munterfering i Schroeder, nie mają już praktycznie wpływu na to, co dzieje się w ich rodzimej partii. Orientacyjny termin powołania rządu podany przez przyszłego kanclerza Angelę Merkel mija w połowie tego miesiąca.
Czwartkowe dane dotyczące bilansu handlowego Stanów Zjednoczonych we wrześniu br. okazały się istotnie gorsze od przewidywań. Zanotowano deficyt w wysokości -66.11mld$ (oczekiwano -61mld$). Krótko po opublikowaniu tych danych rynek zareagował jednakże delikatnym umocnieniem dolara amerykańskiego.