Reklama

Dalsze spadki na rynku eurodolara pod znakiem zapytania?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Echo wczorajszych informacji makroekonomicznych na rynku eurodolara widoczne podczas godzin handlu azjatyckiego nie sprzyjało walucie amerykańskiej. Euro odrabiając część strat względem dolara wyniosło kurs na ekstremum na poziomie 1,1737.

Publikacja: 16.11.2005 08:51

Czynnikiem, który z pewnością hamuje większe zapędy byków jest utrzymujący się optymizm na rynku ropy naftowej. Na największym na świecie rynku amerykańskim cena tego surowca spadła we wtorek poniżej 57 dolarów za baryłkę, do poziomu najniższego od 30 czerwca. Na New York Mercantile Exchange wskaźnikowa dla tego rynku cena lekkiej, słodkiej ropy amerykańskiej z dostawą w grudniu obniżyła się we wtorek o 71 centów, do poziomu 56,98 dol. za baryłkę. Główne przyczyny to rosnące zapasy tego surowca w USA oraz słabnący pod wpływem wysokich cen popyt globalny. Brak pogłębiania dołków na rynku eurodolara w ciągu ostatnich kilkunastu godzin pomimo niskich cen ropy wprowadzać może pierwsze symptomy niepewności wśród inwestorów zainteresowanych rosnącym w siłę dolarem. Wątpliwości wzbudzić mogą również prognozy zapowiedzianych na dzisiaj informacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych ze szczególnym uwzględnieniem przepływów kapitałowych. Ekonomiści spodziewają się spadku wielkości przepływów z 91,3 mld do 72,5 mld USD. Jak pokazuje historia reakcja inwestorów na tego typu dane już nie raz powodowała silne przetasowanie cen na rynku eurodolara i często wpływała na przynajmniej czasową zmianę kierunku. Nie należy zapominać o wyniku tygodniowej zmiany zapasów paliw w USA, która podana zostanie również dzisiaj. Informacja ta przy aktualnych bardzo niskich cenach czarnego surowca zyskuje na znaczeniu. Byki mogą bowiem próbować ją wykorzystać do stworzenia silniejszej korekty ostatnich spadków cen.

O godzinie 9:15 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1721 dolara.

Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: notowania w dalszym ciągu poruszają w wyraźnym trendzie spadkowym. Jak na razie trudno jest jeszcze mówić o zanegowaniu tego kierunku, nie mniej jednak na horyzoncie pojawiają się pierwsze oznaki "zmęczenia" u niedźwiedzi. Po raz pierwszy od zeszłego piątku pod wpływem wczorajszych danych makro doszło do wyraźniejszego (prawie 100 punktowego) odbicia od ostatniego dołka. Technicznym sygnałem świadczącym o próbie testowania wyższych poziomów będzie udany atak na wskazywany wcześniej rejon oporu 1,1745 - 1,1750. O rozstrzygnięciu kierunku zadecydują najprawdopodobniej jednak wyniki dzisiejszych publikacji.

RYNEK KRAJOWY

Początek środowej sesji na krajowym rynku walutowym był bardzo optymistyczny dla inwestorów zainteresowanych zakupem walut za polskie złote. O godzinie 9:30 jedno euro wyceniane było na 3,9720, a dolar na 3,3870 złotego. Pojawiające się na rynku coraz wyraźniejsze sygnały podpowiadają, że złoty powoli wraca do łask. O bardziej zdecydowanych zachowaniach mówić będzie można dopiero w godzinach południowych po ogłoszeniu wyników dzisiejszej aukcji 5-letnich obligacji.

Reklama
Reklama

Technika podpowiada, że sygnałem potwierdzającym powrót na rynek silniejszego złotego przynajmniej w krótkim okresie czasu będzie trwałe pokonanie testowanego już wcześniej wsparcia 3,9800 na parze EUR/PLN oraz 3,3800 na USD/PLN. Przy obecnym układzie wskaźników i sytuacji polityczno-ekonomicznej w kraju raczej ciężko liczyć się z możliwością osłabienia naszej waluty sygnalizowanym poprzez przełamanie ostatnich szczytów.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama