Dla inwestorów oznaczało to tylko jedno: ucieczkę z inwestowania w zielonego. Kurs eurodolara z konsolidacji w rejonie figury 1,1700 bardzo szybko wzrósł do nowego szczytu, który uformował się na 1,1860. Początek środowej sesji pokazał, że niedźwiedzie nie podały się tak łatwo i wykorzystały ostatnie maksima do próby wygenerowania zysku na nowych krótkich pozycjach. W rezultacie o godzinie 10:30 kurs powrócił poniżej figury 1,1800. Ze względu na jutrzejsze święto w Stanach Zjednoczonych większość zaplanowanych na jutro danych makroekonomicznych opublikowana zostanie dzisiaj. Najważniejsze są tradycyjnie już: ilość nowozarejestrowanych bezrobotnych oraz indeks nastroju Uniwersytetu Michigan. W obu przypadkach prognozy zakładają niewielkie odchylenie wartości od tego co opublikowane zostało w okresach przeszłych. Ze względu na ostatnie spekulacje wokół możliwości podwyższenia stóp procentowych w Eurostrefie inwestorzy z pewnością analizować też będą dzisiejsze wystąpienie głównego ekonomisty ECB Otmara Issinga, który około godziny 14:15 czasu polskiego rozpocznie przemówienie w Brukseli.
Sytuacja techniczna: nocne przejście przez ostatnie szczyty odczytane może być jako potwierdzenie rozwinięcia większej korekty wzrostowej. Na rynek coraz wyraźniej w miarę upływu czasu powracać będą zatem zwolennicy słabego dolara względem waluty europejskiej. Analiza intraday podpowiada, że widoczne dzisiaj na rynku odrobienie części strat przez zielonego zakończyć się powinno w rejonie pierwszego wsparcia 1,1760 - 1,1770. Jeśli dane makro nie wprowadzą zamieszania to dzisiejszą sesję zakończymy najprawdopodobniej powrotem do wzrostów.
RYNEK KRAJOWY
Na złotym wciąż bez większych zmian. Panujący już od kilku dni sentyment na rynku można określić jako korzystny dla naszej waluty. Nastawienie inwestorów najlepiej oddają notowania na parze EUR/PLN, gdzie już na początku dzisiejszej sesji doszło do udanego ataku na psychologiczne wsparcie w rejonie figury 3,9600. Zwiększenie popytu na polską walutę w połączeniu z tracącym na świecie dolarem na parze USD/PLN spowodowało obsunięcie się kursu do nowego minimum na poziomie 3,3400. O godzinie 9:00 jedno euro warte było 3,9535, a za jednego dolara zapłacić trzeba było 3,3418 złotego. Inwestorzy zwiększając zapotrzebowanie na polskiego złotego nie przejęli się wczorajszymi nienajlepszymi danymi statystycznymi opublikowanymi około godziny 16:00 przez GUS. Brak reakcji na informacje o stanie gospodarki dowodzić może o silnym przeświadczeniu graczy o wykształceniu kierunku.
Sytuacja techniczna na złotym: zgodnie ze scenariuszem na parze EUR/PLN zbliżyliśmy się dzisiaj do poziomu 3,9500. Aktualny obraz wskaźników pokazuje, że najprawdopodobniej nie jest to jeszcze koniec spadków na tej parze, nie mniej jednak w miarę upływu czasu rosnąć będzie prawdopodobieństwo powrotu do wyższych poziomów. Najbliższym wsparciem jest obecnie rejon 3,9200 - 3,9300. W przypadku pary USD/PLN z związku z ostatnim osłabieniem się waluty amerykańskiej na świecie liczyć można na spadek w rejon wskazywanego już wsparcia 3,3200.