Zgodnie też z prezentowanymi wczoraj założeniami skutecznym wsparciem okazał się rejon 1,1760 - 1,1770. Środowe dane makroekonomiczne zza oceanu, które teoretycznie mogły stać się przesłanką do większych zmian nie różniły się znacząco od prognoz i w związku z tym zostały przez rynek skonsumowane znacznie wcześniej. W rezultacie na początku czwartkowej sesji pozostaliśmy w pobliżu figury 1,1800 - o godzinie 09:00 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1809 dolara. Brak głównego gracza w postaci Stanów Zjednoczonych z pewnością wpłynie na znaczne ograniczenie dzisiejszych transakcji, co prowadzić będzie do wypłycenia rynku i mniejszej niż zazwyczaj zmienności kursu. Informacjami, które będą mogły wpłynąć w pewien sposób na zachowania inwestorów będą indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo w Niemczech oraz rachunek obrotów bieżących z Eurolandu. Ekonomiści w przypadku obu danych spodziewają się trochę lepszych odczytów niż te z jakimi mieliśmy do czynienia ostatnio. Analiza fundamentalna pozwala więc sądzić, że czwartek nie przyniesie panującego od początku tygodnia sentymentu.
Sytuacja techniczna: rynek zrobił się spokojniejszy już podczas godzin sesji nocnej. Lekka przewaga byków podyktowana w dniu dzisiejszym może być informacjami makroekonomicznymi z Eurostrefy, dlatego tez nie można wykluczyć drugiego podejścia w rejon ostatniego szczytu, choć trudno jest obecnie mówić o wygenerowaniu wyraźniejszych sygnałów do zajmowania długich pozycji. Ci, którzy nie zrobili tego wczoraj w rejonie sugerowanego wsparcia 1,1760 - 1,1770 najprawdopodobniej już dzisiaj ograniczą się tylko do obserwowania rynku.
RYNEK KRAJOWY
Wczorajsza sesja przyniosła potwierdzenie prezentowanych przez ostatnie dwa tygodnie założeń. Wskutek zwiększonego popytu na polską walutę zarówno przez inwestorów krajowych jak i zagranicznych doszło podczas środowej sesji do znacznego umocnienia się złotego na większości krosów. Na parze EUR/PLN spadki kursu sięgnęły poziomu 3,9170, natomiast na parze USD/PLN minimum wykształciło się nieznacznie poniżej poziomu 3,3200. Czwartek przynieść może wytchnienie dla rynku i ograniczenie zmienności. Nie można wykluczyć także niewielkiego technicznego odreagowania, dla którego punkt kulminacyjny znajduje się na wysokości 3,9450 na EUR/PLN i 3,3400 na USD/PLN.
Sytuacja techniczna na złotym: na parze EUR/PLN zbliżyliśmy się do wskazanego ostatnio wsparcia w rejonie 3,9200, co sugeruje, że dalsze spadki mogą być coraz wyraźniej neutralizowane. W przypadku pary USD/PLN nadal bardzo ważny jest trend dominujący na rynku eurodolara. Możliwość dalszego osłabienia się waluty amerykańskiej w stosunku do euro oraz prozłotowy sentyment panujący na krajowym rynku walutowym powodują, że w perspektywie najbliższych sesji realne stają się spadki kursu nawet w okolice 3,3000 - 3,2700.