Wzrost wartości amerykańskiej waluty kosztem euro był równie dynamiczny jak wczorajszy spadek. Przyczyny tak zdecydowanych, acz krótkotrwałych przetasowań cen w ciągu ostatnich 24 godzin wynikają najprawdopodobniej z sygnalizowanego już wczoraj zamykania roku finansowego przez większość firm na całym świecie. Ostatnie pospieszne, czasami znaczne transakcje walutowe wobec płytkiego rynku mają prawo objawiać się właśnie poprzez silne wahania, które nie zmieniają jednak samego obrazu rynku. Potwierdzeniem właśnie takiej hipotezy jest na przykład brak reakcji rynku na opublikowany wczoraj bardzo dobry wynik indeksu zaufania konsumentów podawany przez Conference Board, który był lepszy od prognoz i wyniósł 103,6 pkt. O godzinie 9:00 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1877. Czwartek z punktu widzenia spodziewanych danych makroekonomicznych jest najważniejszym dniem przed końcem 2005 roku. To dzisiaj rynek pozna ostatnie w tym roku wyniki cotygodniowej ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych, sprzedaż domów na rynku wtórnym, indeks Chicago PMI oraz tygodniową zmianę zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. Na szczególną uwagę zasługują zmiany nowozarejestrowanych bezrobotnych oraz indeks PMI.
Sytuacja techniczna: ostatnie przetasowania cen pomimo, że wprowadziły na rynek trochę zamieszania nie potwierdziły jeszcze trwalszego powrotu niedźwiedzi. Szybkie odreagowanie z nocnych minimów świadczy o aktywnych działaniach zwolenników długich pozycji. Obecnie znajdujemy się w rejonie wskazywanego wcześniej miejsca charakterystycznego 1,1870 - 1,1880. Z uwagi jednak na jego naruszenie go podczas godzin nocnych nie odgrywa on już większego znaczenia. Do odnawiania długich pozycji wykorzystane może zostać wsparcie w rejonie 1,1840. Opór natomiast znajduje się dalszym ciągu w rejonie 1,1940 - 1,1950.
RYNEK KRAJOWY
Otwarcie czwartkowej sesji na krajowym rynku walutowym potwierdziło wcześniejsze sygnały, że wobec symbolicznych wręcz działań polskich inwestorów zmiany na głównych parach determinowane są sentymentem międzynarodowym. Zwiększenie popytu na amerykańskiego dolara wygenerowało wzrosty na parze USD/PLN, gdzie kurs podczas nocnego handlu utworzył ekstremum na 3,2650. W przypadku pary EUR/PLN również odnotowano wzrosty. W tym jednak przypadku wynikały one ze słabnącego zainteresowania polską walutą. Nowy szczyt znajduje się obecnie na 3,8700. Nasz waluta zaczyna więc coraz wyraźniej tracić na wartości. O ile osłabienie się złotego względem dolara stoi jeszcze pod znakiem zapytania z uwagi na sytuację zielonego na rynku światowym o tyle szanse na dalsze wzrosty na EUR/PLN stają się coraz bardziej prawdopodobne. Technicznym potwierdzeniem dalszych wzrostów euro do złotego będzie przejście przez opór 3,8800. Na parze USD/PLN dzisiejsze zmiany będą wynikową odczytów zapowiedzianych na dzisiaj danych makro zza oceanu.
Jarosław Klepacki