Rynek oczekiwał 66,25 miliarda dolarów. Tygodniowa liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych wzrosła natomiast do 309 tysięcy z 292 tysięcy po korekcie tydzień wcześniej (prognoza 325 tysięcy). W rezultacie popyt na walutę amerykańską kosztem euro znacznie wzrósł. Minimalny poziom na parze eurodolara wyniósł 1,2006. Godziny sesji azjatyckiej przyniosły klasyczne, techniczne odreagowanie i wzrosty kursu w rejon 1,2065 - 1,2075. O godzinie 9:30 za jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym trzeba było zapłacić 1,2068.
Piątek z punktu widzenia spodziewanych danych makroekonomicznych to przede wszystkim inflacja w cenach producentów, wartość sprzedaży detalicznej oraz indeks nastroju Uniwersytetu Michigen ze Stanów Zjednoczonych. Istotne będą zwłaszcza te ostatnie, ponieważ jest do odczyt wstępny, który często budzi wiele wątpliwości i emocji.
Sytuacja techniczna: prezentowane od początku tygodnia sygnały trwalszego powrotu na rynek zwolenników krótkich pozycji znajdują potwierdzenie w faktach. Wczoraj pod wpływem danych przeszliśmy przez wsparcia w rejonie 1,2030 - 1,2040. Spadki zgodnie z czwartkowymi prognozami zatrzymały się na początku kolejnego obszaru wsparć: 1,2000 - 1,1980. Obecny układ wskaźników wskazuje, że strefa niedawnych wsparć zlokalizowana przy 1,2060 stanowi obecnie rejon oporu, który wykorzystywany może być do odnawiania krótkich pozycji. Wsparcie na 1,2030 - 1,2040 nie stanowi już tak istotnej bariery, dlatego też niedźwiedzie rozpocząć mogą realizację zysków w rejonie 1,2000 - 1,1980, ze wskazaniem na dolny zakres tego obszaru.
RYNEK KRAJOWY
Przedterminowe wybory, czy koalicja? To pytanie zaprząta obecnie głowy liderów głównych partii na polskiej scenie politycznej. Jak na razie wiele wskazuje na to, że szala przechyliła się w kierunku tego drugiego, a wszystko przez budżet, a raczej jego projekt, który zgodnie z konstytucją przyjęty musi być w ściśle wyznaczonym terminie. Drugie czytanie projektu tej kluczowej ustawy zgodnie z ostatnimi doniesieniami odbędzie się w najbliższą sobotę, a głosowanie 24 stycznia - taki kompromis zawarty został przez przedstawicieli ugrupowań sejmowych na czwartkowym wieczornym posiedzeniu Konwentu Seniorów. Marszałek Sejmu Marek Jurek ocenił, że przyjęty terminarz prac nad projektem budżetu jest racjonalny i rozsądny. Na rynkach finansowych tymczasem widać coraz większe zniecierpliwienie inwestorów panującym chaosem na Wiejskiej. WIG 20 na zamknięciu czwartkowej sesji spadł o 0,60 proc. i wyniósł 2.833,16 pkt. W notowaniach ciągłych na rynku akcji obroty w porównaniu z poprzednią sesją spadły o 11,2 proc. i wyniosły 1 mld 266,68 mln zł. WIG spadł o 0,05 proc. i wyniósł 38.071,1 pkt. MIDWIG wzrósł o 1,38 proc. w porównaniu z poprzednią sesją i wyniósł 2.486,06 pkt. Na rynku walutowym również przewagę zdobywać zaczyna podaż. O godzinie 9:00 jedno euro wyceniane było na 3,8070, a dolar na 3,1550 złotego.