Dolar znajduje się w konsolidacji także w stosunku do funta jak i franka szwajcarskiego. Wczoraj w godzinach porannych podane zostały dane ze strefy euro na temat bilansu handlowego oraz inflacji. Deficyt handlowy w listopadzie w strefie euro wyniósł 2.3 mld euro w porównaniu z nadwyżką 0.6 mld euro w październiku. Dane z października zrewidowano z 0.0 mld euro. Dane były gorsze od oczekiwań, które mówiły o nadwyżce handlowej w wysokości 0.8 mld euro. Dane na temat indeksu cen towarów i usług konsumpcyjnych okazały się za to zgodne z oczekiwaniami. Jak podał Eurostat inflacja w grudniu wyniosła 2.2%. Publikacje tych danych nie przyniosły jednak większych zmian kursu eurodolara. O godzinie 14:30 natomiast opublikowano dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych spadła w grudniu do 1933 tysięcy z 2121 tysięcy po rewizji w listopadzie. Prognozy mówiły o spadku do poziomu 2035 tysięcy. Poniżej oczekiwań spadła także liczba pozwoleń wydanych na budowę nowych domów. W tym przypadku odnotowano spadek do 2068 tysięcy nowych pozwoleń (prognoza: 2100 tysięcy). Gorsze dane z rynku nieruchomości mogą być spowodowane wyższymi kosztami kredytów hipotecznych, rosnących w wyniku podwyżek stóp procentowych przez Fed. Obawy o spowolnienie tego sektora gospodarki doprowadziło do chwilowego osłabienia dolara na rynkach międzynarodowych. Nie pomogły nawet równolegle opublikowane i lepsze od oczekiwań tygodniowe dane o zasiłkach dla bezrobotnych, które spadły do 271 tyś z 307 tyś w tygodniu poprzednim. Tak niskiego poziomu nie zanotowano od kwietnia 2000r. Dane były dużo lepsze od oczekiwań, które zakładały spadek jedynie do poziomu 300 tyś. Dolar jednak zdołał szybko odrobić straty. Umacnianiu się dolara nie przeszkodziły także dużo gorsze dane na temat aktywności przemysłu w rejonie Philadelphii. Indeks Philadelphia Fed spadł w styczniu do 3.3 pkt z 10.9 po rewizji w grudniu. Średnie prognozy rynkowe mówiły o wzroście tego indeksu do poziomu 13.4 pkt. Dolarowi nie zaszkodziły także rosnące ceny ropy naftowej oraz groźby Osama Ben Lagena, który w nagraniu wyemitowanym w katarskiej telewizji satelitarnej Al-Dżazira grozi amerykanom kolejnymi atakami terrorystycznymi. W konsekwencji dolar po sesji azjatyckiej notowany jest na poziomach zbliżonych z wczorajszego dnia.

Na dzień dzisiejszy zapowiedziano publikację indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu w Michigan w styczniu w USA oraz dane na temat sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. Dane te nie powinny przynieść jednak większej zmienności na rynkach międzynarodowych. Koniec tygodnia nie przyniesie najprawdopodobniej istotnych rozstrzygnięć. Kurs EUR/USD powinien, więc pozostać w przedziale 1.2160-1.2030.

Mirosław Skiba

Dealer, Dział Tradingu

X-Trade Brokers DM S.A.