Reklama

Inwestorzy przekonani o kolejnej podwyżce stóp w USA skupują dolary

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Nowy tydzień na rynku eurodolara rozpoczął się bardzo optymistycznie dla zwolenników mocnego zielonego. Spadek kursu widoczny przez całą poniedziałkową sesję rozpoczął się jeszcze podczas piątkowych godzin handlu.

Publikacja: 30.01.2006 13:56

Sygnałem startowym do wyprzedaży waluty europejskiej były informacje statystyczno-ekonomiczne zza oceanu. O ile opublikowany jako pierwszy wskaźnik PKB wywołał tylko chwilowy optymizm w obozie byków, o tyle podany potem miernik inflacji wywołał taką euforię wśród niedźwiedzi, że już około 19:00 jedno euro wyceniane było poniżej 1,2090 dolara. Brak nowych danych makroekonomicznych w poniedziałek nie zmienił nastawienia inwestorów do waluty amerykańskiej. Minimum odnotowane zostało w godzinach popołudniowych i wyniosło 1,2063 dolara za jedno euro. Obserwując rynek nie trudno dość do przekonania, że piątkowe reakcje na dane były co najmniej lekko przesadzone, a prawdziwa przyczyna umocnienia zielonego zlokalizowana jest wokół jutrzejszego komunikatu FOMC po posiedzeniu w sprawie poziomu stóp procentowych. Na rynek najprawdopodobniej powróciło przekonanie o jeszcze jednej podwyżce. To, czy jest to tylko plotka, czy coś o bardziej trwałych podstawach zobaczymy jutro w godzinach popołudniowych. Dzisiaj o godzinie 14:30 jedno euro wyceniane było 1,2080 dolara.

Sytuacja techniczna: po piątkowych przetasowaniach cen sytuacja dolara względem euro uległa zdecydowanej poprawie. Przełamanie wskazywanego strategicznego wsparcia w rejonie 1,2160 - 1,2170 przełożyło się w przyśpieszenie spadków kursu. Uformowany dzisiaj dołek daje pewne podstawy by sądzić, że dolne ograniczenie średniookresowego kanału wzrostowego umiejscowione w rejonie 1,2070 - 1,2080 jest poważnie zagrożone. Zamkniecie się dzisiejszej sesji poniżej 1,2070 stać się może sygnałem do rozwinięcia drugiej silnej fali spadkowej z targetem nawet na 1,1930 - 1,1940. Scenariuszowi takiemu jak na razie zaprzecza jednak aktualny układ wskaźników, które coraz wyraźniej zaczynają sygnalizować koniec umacniania się dolara. Potwierdzeniem rozwinięcia korekty będzie powrót kursu powyżej 1,2115. Rozstrzygnięcie (na kilka najbliższych sesji) natomiast poznamy najprawdopodobniej po reakcji jutrzejszej rynku na komunikat FOMC.

RYNEK KRAJOWY

Początek nowego tygodnia na krajowym rynku walutowym przebiegał się dość spokojnie. O godzinie 14:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8200 złotego, natomiast za dolara 3,1600. Osłabienie złotego jakie było widoczne praktycznie tylko względem dolara było wynikiem zmian na rynku światowym. Dobrze odebrane przez inwestorów informacje makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych spowodowały spadek kursu EUR/USD o ponad 150 punktów. Dla pary USD/PLN ruch taki oznaczał 2-3 groszowy wzrost ceny. Rynek złotego pokazujący od kilku dni ograniczoną zmienność robi się coraz płytszy. Wiszący ciągle nad polską rzeczywistością brak definitywnych rozstrzygnięć politycznych jak na razie skutecznie hamuje jakiekolwiek działania inwestorów. Jeśli do tego dodamy jeszcze planowaną na jutro decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie poziomu stóp procentowych to otrzymamy mieszankę wybuchową, która z pewnością nie skłania do otwierania nowych transakcji. Dowodem wstrzemięźliwości inwestorów w kwestii złotego jest brak jakiejkolwiek reakcji na opublikowany w dniu dzisiejszym przez Główny Urząd Statystyczny wzrost gospodarczy, który w 2005 roku wyniósł 3,2 procent. Prognozy wskazywały poziom 3,4 procent.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: w przypadku pary EUR/PLN w dalszym ciągu obowiązuje trend horyzontalny. Pod koniec zeszłego tygodnia kurs nie zdołał przejść przez wskazywany opór umiejscowiony w rejonie 3,8300 - 3,8350. Nieudany atak na to miejsce charakterystyczne wygenerował umocnienie złotego i test dolnego ograniczenia - wsparcia 3,8000 - 3,8050. Do czasu podania do wiadomości jutrzejszego komunikatu RPP nie należy się spodziewać, aby sytuacja na tym krosie znacząco zmieniła się. Notowania pary USD/PLN w pełni zrealizowały prezentowany ostatnio scenariusz: przełamanie oporu w rejonie 3,1350 - 3,1400 wprowadziło ceny w nowych przedział ograniczony od góry obszarem 3,1600 - 3,1650. Dzisiejsza sesja potwierdziła, że jest to istotne miejsce, ponieważ do końca dnia byki nie zdołały pokonać tej ceny. Ze względu na widoczną na rynku możliwość dalszego umacniania się dolara na świecie wzrost kursu powyżej 3,1650 wydają się prawdopodobne. Kolejnym najbliższym oporem technicznym jest 3,2000.

Reklama
Reklama

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama