Minimum odnotowane zostało na poziomie 1,1923 i jest to najniższy jak dotąd poziom wartości europejskiej waluty względem dolara od 02 stycznia 2006 roku. Znamienne jest, że lokalny dołek wykształcił się na krótko po opublikowaniu informacji o zmianie tygodniowych zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Zapasy tego strategicznego surowca w USA zwiększyły się zgodnie z podanym komunikatem aż o 4,3 mln baryłek (spodziewano się wzrostu o 1,9 mln). Można zatem nadal mówić o korelacji zmian zachodzących na tzw. rynkach wyprzedzających z tym, co dzieje się z dolarem na świecie. Wyraźna aktywność zwolenników silniejszego euro spowodowała jednak, że już na początku dzisiejszej sesji kurs eurodolara ponownie oscylował wokół charakterystycznego z dnia wczorajszego poziomu 1,1970. Czwartek pod kątem spodziewanych danych makroekonomicznych nie będzie wiele odbiegał od poprzednich dni. Informacją, która może mieć wpływ na zachowania inwestorów jest dzisiaj jedynie zmiana w ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z prognozami rynek oczekuje, że tym razem wartość ta wyniesie 285 tysięcy. Z punktu widzenia więc analizy rynku eurodolara pod kątem danych statystyczno-ekonomicznych trudno spodziewać się większych przetasowań cen.
Sytuacja techniczna: cały czas znajdujemy się powyżej testowanego już kilkakrotnie rejonu silnego wsparcia 1,1930 - 1,1940. Ostatnie godziny z minimum na 1,1923 pokazały, że zagrożenie dalszych spadków nadal jest bardzo realne, choć po układzie wskaźników widać jest, że czas staje się obecnie sprzymierzeńcem zwolenników długich pozycji. Niedźwiedzie stoją dzisiaj najprawdopodobniej przed jedną z ostatnich szans potwierdzenia widocznego od 23 stycznia trendu i trwałego zejścia poniżej obszaru wsparć. Scenariusz zatem dzisiejszej sesji przynajmniej do czasu publikacji danych makro może być bliźniaczo zbliżony do dnia wczorajszego. Najbliższe miejsca charakterystyczne od dołu to 1,1947 i 1,1930, z góry rejon 1,1990 - 1,2000, którego przejście zapoczątkować może rozwiniecie silniejszej korekty technicznej.
RYNEK KRAJOWY
Początek sesji na krajowym rynku walutowym w czwartek pokazał kontynuację widocznego od kilku dni bezruchu. W dalszym ciągu prym w braku jakichkolwiek bardziej zauważalnych zmian cen wiedzie para EUR/PLN, gdzie kurs zamarzł w rejonie poziomu 3,8200. Nieco większa zmienność widoczna na parze USD/PLN determinowana jest poprzez notowania waluty amerykańskiej, która nadal ma bardzo silną pozycję na rynku światowym. Nocne ekstremum złotego względem dolara odnotowane zostało powyżej ostatnich szczytów i wyniosło 3,2080. Dzisiaj o godzinie 9:00 natomiast za jedno euro zapłacić trzeba było 3,8180, a za dolara 3,1860 złotego. Wczorajszy przetarg obligacji (oferta wyniosła 1 mld zł, a popyt 3 mld 853 mln zł ), który przeszedł przez rynek bez echa świadczyć może, że inwestorzy czekają na silniejszy impuls do działań. Nie jest wykluczone, że takim sygnałem będzie np. próba przegłosowania w sejmie ustawy o NBP autorstwa Samoobrony. Partia Andrzeja Leppera, która poprzez Pakt Stabilizacyjny umocniła swoją pozycję i zbliżyła się do steru rządu już podczas kampanii wyborczej opowiadała się za znacznym ograniczeniem suwerenności NBP i likwidacją Rady Polityki Pieniężnej.
Sytuacja techniczna na rynku złotego: w przypadku pary EUR/PLN w dalszym ciągu obowiązuje trend horyzontalny. Ostatnie kilkanaście godzin przyniosło ponowny nieudany atak na sygnalizowany już kilkakrotnie pierwszy opór zlokalizowany przy 3,8300. Notowania w dalszym ciągu mają więc problemy z trwałym przejściem przez to miejsce charakterystyczne. W perspektywie najbliższych kilku dni w dalszym ciągu realne wydaje się wyjście górą z obecnej konsolidacji. Od początku roku silną barierą dla wzrostów pozostaje poziom 3,8600 i dopiero jego pokonanie da początek silniejszej fali osłabienia złotego względem euro. Notowania pary USD/PLN wskutek silnego dolara na świecie zdołały podczas godzin handlu nocnego w sposób krótkotrwały naruszyć opór we wskazywanym rejonie 3,1900 - 3,2000. Z technicznego punktu widzenia jest to dobry sygnał ataku na kolejny opór 3,2300 - 3,2500.