Sygnał wyczekiwania robi się z związku z tym coraz wyraźniejszy. Pierwsze zwiastuny nadchodzących większych zmian widoczne są już poprzez rosnącą nerwowość na rynkach metali szlachetnych i ropy naftowej. Kurs baryłki ropy z kwietniowych kontraktów spadł na NYMEX o 3 proc. do 61 USD, natomiast wartość złota z kwietniowych kontraktów spadła w poniedziałek na nowojorskiej giełdzie o 4,20 USD (0,8 proc.) do 557 USD za uncję. Według analityków, nastroje na rynku wskazują na możliwość ataku na rekordowy poziom 600 USD za uncję złota. Kurs miedzi spadł o 7,65 centów (3,5 proc.) do 2,1305 za funt, co jest najniższym poziomem od miesiąca.
O godzinie 09:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,1855 dolara.
Wtorek na rynkach postrzegany jest przede wszystkim pod kątem spodziewanej na dzień dzisiejszy prawdziwej lawiny informacji o charakterze statystyczno-ekonomicznym. Z Eurolandu w godzinach południowych poznamy inflację, indeks nastroju konsumentów, indeks nastroju biznesu oraz nastroje w gospodarce. Dane, choć zgodnie z prognozami nie powinny odbiegać od ostatnich odczytów pokazywać będą stan europejskiej gospodarki w pierwszych miesiącach nowego 2006 roku, co może być bardzo istotne w perspektywie czwartkowej decyzji ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Odnośnikami kondycji amerykańskiej gospodarki będą w dniu dzisiejszym PKB (przybliżenie), delator - miernik inflacji, indeks zaufania konsumentów oraz indeks Chicago PMI. Zwrócić uwagę zwłaszcza trzeba na PKB oraz indeks zaufania konsumentów podawany przez Conference Board.
Sytuacja techniczna: ostatnie kilkanaście godzin nie przyniosło pogłębienia dołka 1,1826, a konsolidacja utrzymała się w bardzo wąskim przedziale. Dla byków lubiących podwyższone ryzyko może być to pierwszy sygnał do formowania jakiejś bazy pod ewentualną korektę wzrostową. Kurs konsolidując się w rejonie średniookresowego dołka wydaje się potwierdzać wyczekiwanie i jednocześnie obawy inwestorów, co do dalszej polityki ECB. Z technicznego punktu widzenia stwierdzić można, że sytuacja nie już tak pomyślna dla zwolenników krótkich pozycji jak to miało miejsce jeszcze wczoraj. Katalizatorem wzrostów będzie przejście kursu przez poziom 1,1880. Zanegowanie możliwości odrobienia przynajmniej części strat przez walutę europejską nastąpi dopiero poprzez trwały powrót kursu poniżej poziomu 1,1846 i 1,1826.
RYNEK KRAJOWY