Reklama

Korekta na rynku eurodolara stała się faktem

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Niedźwiedzie w defensywie - tak najkrócej można scharakteryzować obraz rynku eurodolara z ostatnich trzech sesji. Godziny sesji azjatyckiej pokazały konsekwencję podniesienia stóp procentowych w Eurostrefie i gorszych od prognoz danych makroekonomicznych zza oceanu.

Publikacja: 03.03.2006 10:42

Tygodniowa liczba nowo rejestrowanych bezrobotnych ze Stanów Zjednoczonych wyniosła 294 tysięcy osób i była wyższa od prognoz o około 15 tysięcy. Euro odrabiając straty względem waluty europejskiej wspięło się na poziom 1,2043, który jak do tej pory jest nowym ekstremum. O godzinie 11:00 jedno euro wyceniane było na 1,2020 dolara.

Piątek kończąc tydzień bardzo urozmaiconych publikacji danych statystyczno - ekonomicznych przyniesie przede wszystkim odpowiedź o ile zmienił się indeks nastroju Uniwersytetu Michigan oraz indeks ISM za luty z sektora usług w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z publikowanymi prognozami dzisiejsze odczyty mają być zbliżone lub delikatnie lepsze do styczniowych wyników. Wydźwięk tych informacji będzie bardzo istotny z punktu widzenia ostatniego silnego osłabienia się dolara względem euro.

Sytuacja techniczna: korekta wzrostowa stała się faktem, a ostatecznym jej potwierdzeniem było wczorajsze dynamiczne przejście notowań przez ważny technicznie rejon oporu 1,1965 - 1,1975. Aktualny obraz wskazań technicznych jest niemal identyczny jak w dniu wczorajszym. Można więc założyć, że nie doszło jeszcze do kluczowej realizacji zysków z długich pozycji otwieranych poniżej figury 1,1900. Potwierdzeniem wzrostów będzie trwałe przejście przez poziom 1,2035, co w perspektywie najbliższych kilkunastu godzin otworzyłoby drogę nawet do testu obszarów 1,2120 - 1,2140. Barierą, która teoretycznie powinna chronić pozycje zwolenników słabego dolara jest rejon 1,2010 - 1,2005.

RYNEK KRAJOWY

Ostatnie kilka godzin na parze EUR/PLN pokazały, że konsekwencje podwyżki kosztu pieniądza w Eurostrefie przełożyły się również i na rynek złotego. Odrabiająca straty waluta europejska zyskując względem polskiego złotego wywołała krótkotrwały wzrost kursu powyżej wskazywanej wcześniej psychologicznej bariery 3,8000. Ekstremum odnotowane zostało na poziomie 3,8070. Nie jest wykluczone, że powrotowi na rynek słabszego złotego sprzyjać wkrótce będą również czynniki ze sceny politycznej. Układ stabilizacyjny skrzypi coraz głośniej. Najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj będą prowadzone rozmowy przewodniczącego LPR z premierem w sprawie "ignorowania projektów ustaw Ligi zawartych w pakcie". Dzisiaj o godzinie 10:00 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 3,8000, a dolar na 3,1625 złotego.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna na rynku złotego: poranny atak na psychologiczny opór 3,8000 świadczy o wzmożonej aktywności zwolenników długich pozycji. Jednak potwierdzeniem sygnału bardziej trwałej deprecjacji złotego będzie dopiero zamkniecie się dzisiejszej sesji powyżej 3,8000. Wsparcie wyrysować można w rejonie niedawnego obszaru konsolidacji 3,7700 - 3,7850. W przypadku pary USD/PLN nocne dołki w rejonie 3,1430 - 3,1460 są konsekwencją osłabienia się wartości waluty amerykańskiej na rynku światowym. Poranne zdecydowane podejście kursu w rejon wskazywanego wcześniej rejonu 3,1600 - 3,1650 świadczy o przewadze na rynku strony popytowej. Obecnie można mówić o przewadze czynników krajowych o charakterze osłabiającym złotego nad tym, co dzieje się z dolarem na świecie.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama