Wszystko za sprawą ostatnich informacji z sektora nieruchomości ze Stanów Zjednoczonych, które okazały się znacznie gorsze od prognoz. Sprzedaż nowych domów w lutym wyniosła -10.5 procent, prognoza zakładała: -1.9 procent. Wraz ze zbliżającym się posiedzeniem Fed w sprawie poziomu stóp procentowych na rynek powróciły spekulacje wokół dalszej polityki pieniężnej największej światowej gospodarki. Obserwując ostatnie zmiany wartości waluty amerykańskiej dojść można do przekonania, że rynek już skonsumował kolejną 25 punktową podwyżkę kosztu pieniądza. Na obecnym etapie najważniejsza wydaje się kwestia komunikatu po posiedzeniu, a właściwie jego interpretacja. To bowiem ta informacja najprawdopodobniej będzie determinowała dalsze zmiany na rynku eurodolara w tym tygodniu. Wskazywany w większości analiz kres podwyżek stóp w USA szacowany jest na poziom 5%. Powoli zatem zbliżamy się do tej magicznej granicy. Wzrastający poziom napięcia jest szczególnie widoczny na tak zwanych rynkach wyprzedzających. Złoto w ciągu zaledwie kilku dni zdrożało o ponad 30 dolarów osiągając poziom 564 dolarów za uncję, natomiast notowania srebra już dawno poradziły sobie z historycznymi szczytami.
Na dzisiaj nie zapowiedziano ważniejszych danych o charakterze statystyczno-ekonomicznym.
Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie sygnały techniczne znalazły potwierdzenie. Widoczna w piątek fala wzrostowa zatrzymała się w rejonie wskazywanego oporu 1,2040 - 1,2045. Ekstremum odnotowane zostało na poziomie 1,2057. Brak danych makro w dniu dzisiejszym i wyraźnie wyczekiwanie na informacje zza oceanu sprzyjają klasycznej korekcie deprecjacji dolara względem waluty europejskiej. Silne wsparcia znajdują się obecnie w obszarach: 1,2020 - 1,2025 i 1,1990 - 1,2000. Z punktu widzenia wskazań analizy intra day trudno jest oczekiwać ich trwałego przełamania. Popołudniowy obraz notowań eurodolara sprzyjać zaczyna ponownie zwolennikom słabego dolara. Nie jest wykluczone, że jeszcze przed publikacją jutrzejszego komunikatu po posiedzeniu Fed dolar straci do euro. Technicznym ograniczeniem takiego ruchu byłby poziom 1,2070.
RYNEK KRAJOWY
Po nerwowej końcówce zeszłego tygodnia na rynek złotego powrócił spokój. W drugiej części sesji notowania na większości krosów z udziałem złotego nie odbiegały znacznie od tego, co można było zobaczyć w pierwszej godzinie dzisiejszego handlu. O godzinie 13:30 jedno euro wyceniane było 3,8980 złotego, a jeden dolar na 3,2410.