Reklama

Eurodolar: zmiany cen tylko pod wpływem danych

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Po piątkowej publikacji odnoszącej się do miesięcznego raportu z rynku pracy ze Stanów Zjednoczonych doszło do umocnienia się waluty amerykańskiej. Reakcja rynku była w pełni uzasadniona, ponieważ podane dane były znacznie lepsze od oczekiwań.

Publikacja: 10.04.2006 15:04

Jak podał komunikat zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła 211 tysięcy osób, prognoza natomiast zakładała 190 tysięcy. Minimum jakie w związku z tym odnotowane zostało na rynku eurodolara wyniosło 1,2089. Jak się później okazało rejon figury 1,2100 okazał się na tyle psychologicznym poziomem, że z uwagi na brak ważniejszych informacji makroekonomicznych w poniedziałek był do dominujący obszar.

O godzinie 14:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2100 dolara.

Bardzo niepokojąca szczególnie z punktu widzenia inwestorów spodziewających się dalszego umacniania dolara na świecie jest sytuacja na tak zwanych rynkach wyprzedzających. Notowania ropy naftowej są już bardzo blisko rekordu wszechczasów, czyli 70 dolarów za baryłkę. Podczas poniedziałkowej sesji jedna baryłka crude wyceniana była na 68 dolarów. Do wzrostów powróciły również ceny metali szlachetnych. Za jedną uncję złota trzeba było dzisiaj zapłacić 595 dolarów! Bez wątpienia na takie poziomy cen miała i ma wpływ sytuacja polityczno - gospodarcza Stanów Zjednoczonych, a konkretniej coraz bardziej napięte stosunki na linii USA - Iran. Tygodnik "New Yorker" powołując się na anonimowego przedstawiciela Pentagonu napisał, że według Białego Domu "jedynym sposobem rozwiązania problemu (irańskiego programu atomowego) jest zmiana struktury władz w Iranie, a to oznacza wojnę". To samo źródło magazynu określa przygotowania do ataku na Iran jako "szeroko zakrojone", "energiczne" i "operacyjne". Dodaje, że ich podstawą jest przekonanie, że bombardowania poniżą kierownictwo kraju i skłonią mieszkańców do obalenia rządu. W artykule pojawiły się również sugestie o możliwym zastosowaniu broni nuklearnej.

Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie informacje o charakterze statystyczno - ekonomicznym ze Stanów Zjednoczonych i Eurolandu przebudowały nieco obraz pary EUR/USD. Gwałtowne umocnienie dolara kosztem waluty europejskiej do rejonu figury 1,2100 zanegowało możliwość szybkiego i zdecydowanego powrotu do wzrostów. Scenariusz w perspektywie najbliższych godzin najprawdopodobniej stać jeszcze będzie pod znakiem niepewności i względnej równowagi popytu i podaży. Najbliższe wsparcia wyrysować można na 1,2100 i 1,2065, natomiast opór znajduje się obecnie na 1,2140. Analizując rynek pod kątem zmian w horyzoncie intra day poziom 1,2140 określić można jako wyznacznik kierunku. Z uwagi na fakt, że w horyzoncie średnioterminowym pozostajemy nadal w trendzie wzrostowym odnawianie długich pozycji już w rejonie 1,2100 wydaje się w pełni uzasadnione.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Sytuacja na rynku złotego podczas poniedziałkowej sesji doskonale odzwierciedla to, co dzieje się na polskiej scenie politycznej. Na chwilę obecną w dalszym ciągu nad odpowiedziami górują nadal pytania. Koalicja z Samoobroną i najprawdopodobniej z PSL-em jest jedynym wydarzeniem, które jak na razie jest w miarę pewne. Doskonale widzą to również i inwestorzy, którzy jak zwykle w tego typu wypadkach wolą poczekać "z boku". Rynek złotego w dalszym ciągu pozostaje w związku z tym płytki, a widoczne zmiany cen są wynikiem przetasowań wartości dolara względem waluty europejskiej. Jak na razie nie widać sygnału, który dałby początek większym zmianom.

O godzinie 14:30 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9670, a za jednego dolara 3,2780 złotego.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: na parze EUR/PLN utrzymujemy się konsekwentnie na "górnej półce" ostatniej fali wzrostowej. Kluczowym oporem nadal jest testowany ostatnio obszar dużej figury 4,0000 złotych za jedno euro, wsparciem natomiast rejon 3,9500. Trwałe zejście kursu poniżej wsparcia traktowane może być jako pierwszy wyraźniejszy sygnał powrotu na rynek mocniejszego złotego. W przypadku pary USD/PLN zmiany cen zwiększyły ostatnio swój zakres, co można tłumaczyć zyskującym na wartości dolarem. Nie doszło jednak do naruszenia kluczowego dla tej pary miejsca 3,3000, dlatego też w dalszym ciągu bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się powrót do niższych poziomów. Pierwsze wsparcie, a jednocześnie techniczny sygnalizator dalszych zmian umiejscowiony jest w rejonie 3,2450 - 3,2500.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama