Równie zaskakująco dobre okazały się informacje z rynku nieruchomości, gdzie odnotowano wręcz rewelacyjny wzrost sprzedaży nowych domów, który wzrósł o 13,8 procent. Rynek zgodnie z prognozami w tym przypadku liczył na 2 procent. Wszystko to jednak okazało się być niewystarczającym argumentem za zwiększeniem popytu na dolara. Co więcej na parze EUR/USD zaobserwować można było dalsze umocnienie euro względem zielonego - kurs pokonując ostatni szczyt osiągnął nowe ekstremum na poziomie 1,2470. Inwestorzy zatem nadal z bardzo dużą rezerwą podchodzą do inwestowania w amerykańską walutę. Powodów takiego stanu rzeczy może być kilka. Z pewnością jednym z nich jest sytuacja na rynku surowców ze szczególnym wskazaniem na rynek ropy naftowej i złota, która stymulowana jest napiętą sytuacją pomiędzy Iranem, a Stanami Zjednoczonymi. Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli rządu irańskiego jasno wskazują, że groźba interwencji zbrojnej Amerykanów jest bardzo realna.
O godzinie 09:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2442 dolara.
Czwartek w kontekście spodziewanych informacji o charakterze statystyczno-ekonomicznym będzie znacznie bardziej uboższy od wczorajszej sesji. Informacją, która będzie w stanie wpłynąć na zachowania inwestorów jest zaplanowana na drugą cześć polskiej sesji wiadomość o zmianie ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych w USA. Emocje wśród graczy wywołać może również przemówienie Bena Brenanke na forum kongresu. Słowa szefa Fed będą szczególnie uważnie analizowane ze względu na najbliższe posiedzenie Fed i możliwość zakończenia serii podwyżek stóp procentowych.
Sytuacja techniczna eurodolara: trend wzrostowy trwa, a kolejne sesje przynoszą nowe szczyty. Rosnącym w siłę bykom nie są w stanie jak na razie zaszkodzić nawet bardzo dobre dane makroekonomiczne zza oceanu. Z technicznego punktu widzenia brak jest jeszcze sygnałów świadczących o możliwości zakończenia deprecjacji waluty amerykańskiej. Mocno "napompowane" jednak wskaźniki zdają się podpowiadać, że korekta trwających od 17 kwietnia wzrostów kursu może być całkiem blisko. Najbliższy opór umiejscowiony jest w rejonie 1,2470 - 1,2480. Pozostanie notowań do końca dzisiejszej sesji poniżej tego miejsca charakterystycznego dać może początek bardziej zdecydowanej realizacji zysków. Pierwsze wsparcie wyrysować można na 1,2410 - 1,2420.
RYNEK KRAJOWY