Reklama

X-TRADE: Metale powracają do trendu wzrostowego

Po znaczącej korekcie, która przetoczyła się przez rynek surowców, większość metali powraca do trendu wzrostowego. Wyprzedaż rozpoczęła się w zeszły piątek po opublikowaniu przez Międzynarodową Agencję Energii danych dotyczących przewidywanego spadku popytu na ropę naftową o 220 000 baryłek dziennie do 84,84 mln baryłek w roku 2006.

Publikacja: 17.05.2006 12:51

Zmniejszanie się zapotrzebowania na surowiec według przedstawionego raportu jest wynikiem utrzymujących się wysokich cen surowca. Drożejąca ropa naftowa oznacza dla wielu przedsiębiorstw wyższe koszty wytwarzania, może więc zaszkodzić utrzymywaniu dotychczasowego tempa wzrostu gospodarczego, wywołać inflację oraz zwiększyć deficyty budżetowe w krajach rozwiniętych. Informacje te inwestorzy zinterpretowali jako zapowiedź zahamowania wzrostu gospodarczego na świecie. Jakby na potwierdzenie tych obaw prognozy dotyczące gospodarki chińskiej sugerują, że imponujące tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 10% nie może być utrzymane w dłuższym czasie. Dla rynku towarowego była to niezwykle istotna wiadomość, ponieważ to z Państwa Środka pochodzi zdecydowana cześć zapotrzebowania na metale przemysłowe. Pogorszenie koniunktury wiązać się będzie więc ze skurczeniem popytu na nośniki energii i materiały produkcyjne.

Dodatkowo zakup surowców wstrzymała niepewność co do kształtowania się przyszłych stóp procentowych za oceanem - możliwość kontynuacji przez FED cyklu podwyżek stóp procentowych spowodowała umocnienie się dolara wobec euro, co oznacza wyższy koszt zakupu surowców kwotowanych w amerykańskiej walucie dla inwestorów dysponujących wspólną walutą.

W Londynie w poniedziałek trzymiesięczne kontrakty terminowe na miedź straciły na wartości 4,42% i zakończyły notowania ceną 8100 USD za tonę. O 165 USD spadała cena tony aluminium do 2935 USD. Cynk staniał o 8% do 3415 USD. Sprzedaży metali dokonywali głównie inwestorzy instytucjonalni realizując pokaźne zyski na lokacie kapitału w surowce. Jednak już we wtorek część inwestorów postanowiła skorzystać z okazji zakupu metali po atrakcyjnej cenie i większość metali zaczęła odrabiać straty spowodowane przeceną. Najbardziej, bo o 4,07% zyskała na wartości miedź - za tonę czerwonego metalu płacono już 8430 USD. Wzrost notowań pozostałych metali był zdecydowanie niższy.

Z kolei na nowojorskiej giełdzie towarowej w poniedziałek notowania ropy naftowej crude pierwszy raz od tygodnia zeszły poniżej psychologicznego poziomu 70 dolarów za baryłkę do 69,41 USD, o 3,6 procent mniej niż na zamknięciu poprzedniej sesji. Podczas wtorkowego handlu wartość ropy nieznacznie wzrosła by w środę przebić cenę 70 USD.

Zakupy trwają również na rynku metali. O godzinie 12.30 na giełdzie w Londynie tona miedzi kosztuje już 8 505 USD. Jednocześnie giełdowe zapasy surowca zmniejszyły się o 4%, co stanowi największy dzienny spadek od października 2005 roku, do 107 925 ton. Cynk drożeje o 159 USD do 3 620 USD, natomiast za aluminium kupujący muszą zapłacić 3035 USD.

Reklama
Reklama

Zakupom sprzyja powracający do trendu spadkowego dolar. Znajdująca się poniżej oczekiwań inflacja bazowa oraz pogarszająca się sytuacja na rynku nieruchomości spowodowała, że inwestorzy pożegnali się z nadzieją na wzrost stóp procentowych w USA na czerwcowym posiedzeniu FED.

Analitycy ostrzegają jednak, że zaobserwowane w poniedziałek tąpnięcie na rynku metali może być początkiem głębszej korekty, szacowanej nawet na 20-30%.

Magdalena Grzybowska

makler papierów wartościowych

X-Trade Brokers DM

[email protected]

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama