Reklama

Na rynku eurodolara robi się coraz bardziej nerwowo

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Kolejna noc na rynku eurodolara to kolejne przetasowania cen nie wnoszące praktycznie nic odkrywczego do konsolidacji widocznej od 15 maja. Po deprecjacji waluty amerykańskiej w pierwszej części sesji azjatyckiej i ekstremum na poziomie 1,2828 dość szybko doszło do zmiany sentymentu i powrotu notowań do wczorajszych minimów.

Publikacja: 26.05.2006 09:22

Trudno powiedzieć zatem, że inwestorzy czekali ze zniecierpliwieniem na wczorajsze dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Reakcja na nie mimo, że różniły się od prognoz była wręcz symboliczna. Według zrewidowanych danych w pierwszym kwartale amerykańska gospodarka rozwijała się w tempie 5,3 proc. To mniej niż oczekiwali ekonomiści, którzy prognozowali wartość na poziomie 5,8 proc. Pierwotny odczyt wskazywał na wzrost PKB rzędu 4,8 proc. Niższa skala wzrostu może ostudzić zapał Fed do zacieśniania polityki monetarnej. Zgodne z oczekiwaniami okazały się natomiast dane z rynku nieruchomości, gdzie odnotowano w kwietniu 2 proc. spadek sprzedaży domów na rynku wtórnym. Zwolennicy dolara nie mieli jednak łatwo, ponieważ nawet opublikowane dane o tzw. nowych bezrobotnych nie pozwalały na wzrost optymizmu. Jak poinformował Departament Pracy liczba "nowych bezrobotnych" spadła w tygodniu zakończonym 20 maja o 40 tys. do 329 tys. Ekonomiści prognozowali, że spadnie do 319 tys. Liczba osób odbierających zasiłek wzrosła w tygodniu zakończonym 13 maja o 38 tys. do 2,42 mln. W konsekwencji o godzinie 09:00 za jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2783 dolara.

Z perspektywy ostatnich przetasowań cen na rynkach surowców, powiązań ich z rynkiem dolara i tego, co może się tam dziać w najbliższym czasie bardzo ważne okazać się mogą podane wczoraj do opinii publicznej dane rodem z OPEC. Jak podały wczoraj światowe agencje Sudan otrzymał oficjalną propozycję przyłączenia się do OPEC. Zaproszenie miała wystosować stojąca obecnie na czele kartelu Nigeria. Sudan jest głównym zagranicznym miejscem wydobycia ropy dla chińskich spółek naftowych. Od wielu lat miał status obserwatora w OPEC. Kolejne posiedzenie tworzonego obecnie przez 11 państw kartelu odbędzie się 1 czerwca w Caracas.

Patrząc na rynek eurodolara pod kątem dzisiejszych informacji statystyczno-ekonomicznych, szczególnie tych zza oceanu zaryzykować można stwierdzenie, że będzie to raczej spokojna sesja. Jedyną informacją, która w pewien sposób może wpłynąć na zmienność cen jest zapowiedziany na godzinę 15:45 indeks nastroju Uniwersytetu Michigan za maj. Pamiętać jednak trzeba, że są to dane końcowe i rynek po wstępnych danych był w stanie dość precyzyjnie przewidzieć dzisiejsze wyniki. (prognozy mówią o wzroście z 79 punktów do 81)

Sytuacja techniczna eurodolara: Ostatnie zmiany potwierdzają tylko wcześniejsze założenia, że weszliśmy w fazę zacieśniającej się konsolidacji, która w perspektywie najbliższych sesji okazać się może preludium do gwałtownych zmian. Obecnie ważnym wsparciem w dalszym ciągu pozostaje rejon 1,2775. Jak do tej pory niedźwiedzie nie miały na tyle siły, aby sobie z nim ostatecznie poradzić. Sygnalną potwierdzającą spadki jest nadal 1,2700. Od góry miejsca charakterystyczne wyrysować można na: 1,2810 - opór intra day oraz 1,2860 - 1,2870 - kluczowy opór, którego trwałe przejście otworzy drogę do szczytów z 15 maja. Aktualny obraz wskazań analizy intra day sprzyja zwolennikom silnego euro kosztem dolara, dlatego też najprawdopodobniej jeszcze w pierwszej części sesji dojdzie do udanego ataku na 1,2810. W związku z ograniczoną zmiennością i brakiem ważniejszych danych nie można wykluczyć, że po raz kolejny obszar 1,2820 - 1,2850 wykorzystany zostanie do otwierania krótkich pozycji.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

A na rynku złotego bez zmian?. - to chyba najlepszy opis tego co dzieje się z polskim złotym od dwóch sesji. Charakterystyczne poziomy, czyli 3,0800 na USD/PLN i 3,9300 na EUR/PLN będą prawdopodobnie dominować i podczas dzisiejszych godzin handlu. Brak danych makroekonomicznych z naszego kraju, spokój na rynkach światowych i możliwe uspokojenie na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych to bezpośrednie przyczyny ograniczonej aktywności inwestorów. Pośrednio z pewnością wpływ na dzisiejszą zmienność na polskim rynku finansowym ma również wizyta Benedykta XVI. Spora cześć graczy właśnie ze względu na dzisiejszy dzień rozpoczęła weekend już od piątku.Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - zgodnie ze wcześniejszymi założeniami jesteśmy nadal świadkami korekty ostatniej fali umocnienia złotego. Sytuacja jest praktycznie identyczna jak ta z wczorajszej sesji. Najbliższe godziny ze względu na brak ważnych danych makro przynieść może kontynuację tymczasowego uspokojenia. Zagrożenie dalszej deprecjacji w dalszym ciągu jest jednak bardzo realne. W przypadku pary USD/PLN sytuacja wygląda niemal analogicznie. Niemal, ponieważ utrzymujący się na rynku światowym słaby dolar jak na razie skutecznie powstrzymuje wyraźniejszą deprecjację polskiej waluty na krosie USD/PLN. Silne wsparcia umiejscowione są obecnie w rejonie 3,0600 - 3,0650, natomiast najbliższy opór wyrysować można na 3,1100 - 3,1200. Możliwe w najbliższym czasie umocnienie dolara względem euro poniżej poziomu 1,2700 stać się może bezpośrednią przesłanką wzrostów powyżej 3,1300 złotych za jednego dolara.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama