Minimum odnotowane podczas godzin handlu azjatyckiego wyniosło 1,2532. Bez wątpienia na taki obraz eurodolara wpłynęły wczorajsze dane zza oceanu, szczególnie te o inflacji, które przez inwestorów odczytywane są jako istotny sygnalizator przyszłych zmian kosztu pieniądza. Ceny produkcji sprzedanej wzrosły w maju w Stanach Zjednoczonych o 0,2 proc. W ujęciu bazowym wzrost wyniósł 0,3 proc. Dane były zbliżone do prognoz analityków. W skali roku wzrost wyniósł 4,5 proc. i jest największy od stycznia. W ujęciu bazowym wzrost wyniósł 1,5 proc. Można zatem powiedzieć, że opublikowane informacje nie były jednoznaczne i tak też zostały odebrane przez rynek. Zgodne z prognozami okazały się też dane o wielkości sprzedaży detalicznej. Departament Handlu poinformował, że sprzedaż detaliczna wzrosła w maju o 0,1 proc. Bez uwzględniania sprzedaży aut sprzedaż wzrosła o 0,5 proc. Bez uwzględniania sprzedaży aut i benzyny wzrost wyniósł 0,3 proc. Kwietniowe dane zostały skorygowane w górę. Wzrost sprzedaży wyniósł wówczas 0,8 proc. Pierwotnie szacowano go na 0,5 proc. Zwolennicy dolara nie mieli zatem zbyt dużo powodów do euforii, ale i tak w porównaniu do inwestorów wierzących w silne euro ich sytuacja w kontekście podawanych do opinii publicznej danych sytuacja wyglądała różowo. Wskaźnik zaufania niemieckich inwestorów ZEW śledzony zawsze z uwagą przez rynek spadł w czerwcu piąty miesiąc z rzędu. Jego wartość wyniosła 37,8 pkt. i jest najniższa od lipca ubiegłego roku. Ekonomiści prognozowali, że spadnie do 45 pkt. W maju wynosiła 50 pkt.
O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2576 dolara.
Z punktu widzenia graczy walutowych wiele też działo się i dzieje się na tak zwanych rynkach wyprzedzających, gdzie wczorajsza sesja przyniosła ewidentne przyspieszenie trwającej od kilku już dni korekty ostatnich silnych wzrostów. Spadki cen szczególnie wyraźne były na złocie, miedzi i ropie naftowej. W tym ostatnim przypadku do obniżenia cen znacząco przyczyniła się informacja Międzynarodowej Agencji Energii. Zgodnie z opublikowanym komunikatem zapasy ropy zgromadzone w kwietniu przez kraje OECD wynosiły 1,005 mld baryłek i są najwyższe od ponad 20 lat!
Analiza fundamentalna we wtorek bazować będzie głównie na kolejnych informacjach o wysokości inflacji w USA (tym razem CPI) i raporcie o stanie amerykańskiej gospodarki.
Sytuacja techniczna eurodolara: nadal znajdujemy się w rejonie wyraźnych technicznych wsparć. Jak się wydaje rynek znalazł jakiś punkt równowagi przy którym zostać może nawet do czwartku, czyli do czasu publikacji kluczowych w tym tygodniu informacji makro. Znalazły też potwierdzenie wczorajsze wskazania o wyhamowywaniu tendencji spadkowej widocznej od 07 czerwca. Z punktu widzenia analizy intra day ciężko jest jeszcze mówić o wyraźnym formowaniu bazy pod korektę. Widać jednak pewne zarysy, które świadczyć mogą o przynajmniej tymczasowym zakończeniu powrotu do silniejszego dolara. Utrzymanie się notowań powyżej 1,2565 może pobudzić byki do odnawiania długich pozycji. Najbliższe miejsca charakterystyczne to: 1,2530 - wsparcie intra day; 1,2500 - silne średniookresowe wsparcie; 1,2590 - I opór; 1,2700 - kluczowy opór. (Ze względu na nieznaczne pogłębienie ostatnich dołków i przesunięcie w czasie obniżeniu uległ również poziom kluczowego wsparcia.)