Reklama

Zamieszania na rynku eurodolara część druga

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajszy rynek zgodnie ze wskazaniami okazał się dla wielu inwestorów bardzo zwodniczy.

Publikacja: 01.09.2006 09:52

Informacje makroekonomiczne z Eurolandu, utrzymanie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny (Główna stopa referencyjna wynosi 3 proc., stopa oprocentowania depozytów przyjmowanych przez EBC - 2,00 proc., a stopa pożyczek udzielanych bankom komercyjnym 4,00 proc.) oraz najnowsze odczyty indeksów ze Stanów Zjednoczonych nie zdopingowały na tyle zwolenników waluty europejskiej, aby byli oni w stanie przejść przez wartość 1,2900 dolara za jedno euro. Maksimum odnotowane zostało w pierwszej części wczorajszej sesji i wyniosło 1,2880. Po zmianach cen - aprecjacji dolara względem euro do poziomu 1,2785, jakie dokonały się w drugiej części czwartkowych notowań odnieść można wrażenie, że inwestorzy liczyli na znacznie lepsze wiadomości. Czynnikiem potęgującym zmniejszenie popytu na wspólną walutę było o dziwno także bardzo konkretne w swej treści wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego. Jean- Claude Trichet na konferencji po posiedzeniu EBC we Frankfurcie zasygnalizował, że w październiku może nastąpić podwyżka stóp. ECB podniósł prognozy wzrostu i inflacji dla strefy euro. Bank centralny szacuje, że ceny konsumpcyjne wzrosną w tym roku o 2,2 do 2,8 proc. Inflacja może wynieść między 2,3 a 2,5 proc. Wzrost PKB w 2007 roku wyniesie między 1,6, a 2,6 proc., wobec prognozowanych wcześniej 1,3-2,3 proc. Reasumując zaryzykować można stwierdzenie, że spora cześć graczy (tak jak sygnalizowałem to we wczorajszym komentarzu) wliczyła w ceny możliwość poniesienia kosztu pieniądza już na wczorajszym posiedzeniu. O godzinie 09:00, czyli na początku polskiego handlu zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2812 dolara.

Piątek ze względu na zapowiedziany na dzisiaj komunikat na temat miesięcznego raportu z rynku pracy ryzuje się nie mniej ciekawy niż wczorajsza sesja. Jak pokazuje praktyka inwestorzy przywiązują do tego raportu bardzo duże znaczenie. Zwykle też po jego ogłoszeniu dochodzi do znacznych "przetasowań" cen na rynku eurodolara. Dzisiejszy odczyt ze względu na wczorajszą serię danych z Eurolandu okazać się może bardzo interesujący, tym bardziej, że prognozy zdają się sprzyjać zwolennikom dolara. Dzisiaj również niejako w cieniu raportu podane do wiadomości publicznej zostaną: indeks PMI z Eurolandu, indeks Uniwersytetu Michigan zza oceanu oraz ISM sektora produkcyjnego.

Sytuacja techniczna eurodolara: po wczorajszych przetasowaniach zeszliśmy w rejon pierwszego istotnego wsparcia: 1,2790 - 1,2780. Obecny układ wskaźników intra day wskazuje, że bykom może być trudno odzyskać utraconą wczoraj przewagę. Bez wątpienia, tak jak w dniu wczorajszym decydujące dla dalszego kierunku na tej parze będą dane makroekonomiczne, ze szczególnym wskazaniem na miesięczny raport z rynku pracy ze Stanów Zjednoczonych. Na chwilę obecną nie można wykluczyć, że do czasu publikacji dojść może do kolejnego testu obszaru strategicznych wsparć 1,2710 - 1,2750. Zmienność podobnie jak podczas wczorajszej sesji do momentu odczytu będzie najprawdopodobniej ograniczona.

RYNEK KRAJOWY

Na rynku złotego tradycyjnie już w ciągu ostatnich kilkunastu godzin nie zmieniło się praktycznie nic. Notowania polskiej waluty nieprzerwanie od kilku już sesji porusza się w silnie zarysowanym kanale. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9410 złotego, a za jednego dolara 3,0755. Można więc powiedzieć, że krajowy rynek waluty poszedł w ślady Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Tam również główne indeksy od dłuższego już czasu pozostają w około 100 punktowej konsolidacji. Sytuacja najprawdopodobniej nie zmieni się również i w dniu dzisiejszym.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna: po wczorajszych bardziej optymistycznych dla złotego zmianach powróciliśmy do miejsc charakterystycznych sprzed dwóch dni. Na parze USD/PLN nadal w związku z tym obowiązuje wsparcie w rejonie 3,0750 - 3,0770. Kolejne najbliższe miejsce charakterystyczne to wsparcie 3,0450 - 3,0550 i opór w okolicach 3,1050. W odniesieniu do pary EUR/PLN sytuacja w dalszym ciągu ogranicza się do wskazania dwóch rejonów: 3,9550 - testowanego już dwukrotnie oporu i 3,9250 - silnego wsparcia.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama