Wiele jednak wskazuje na to, że spokój na rynku walutowym może się dzisiaj przeobrazić w dość burzliwą sesję. Wszystko jak zwykle dzięki informacjom makroekonomicznym. Na dzisiaj zapowiedziany został najnowszy odczyt deficytu budżetowego w Stanach Zjednoczonych oraz komunikat o stanie zapasów w hurtowniach. Obie informacje odnoszą się do września i z punktu widzenia inwestorów z pewnością traktowane będą podczas dzisiejszych godzin handlu jako priorytetowe. Prognozy w obu przypadkach są dość neutralne - tzn. zbliżone do ostatnich odczytów, dlatego też jakiekolwiek większe odchylenie z pewnością bardzo szybko przełoży się na dynamikę zmienności cen. Sytuacja jest o tyle charakterystyczna, że rynek znajduje się obecnie w fazie wyczekiwania, a jak pokazują statystyki często w takich wypadkach do rozniecenia prawdziwego pożaru potrzebna jest tylko niewielka iskra.
Sytuacja techniczna eurodolara: piątkowe spadki notowań spowodowały przełamanie kluczowych średnioterminowych wsparć w rejonie 1,2650 - 1,2630. Dołek na poziomie 1,2570 stanowi w dalszym ciągu sygnalną dalszych ewentualnych zmian w kierunku południowym. Godziny sesji azjatyckiej pokazały obronę tego miejsca charakterystycznego, co stanowić może pierwszą przesłankę do umocnienia pozycji byków. Układ wskaźników intra day podpowiada, że sesja przynajmniej w pierwszej część sprzyjać powinna zwolennikom słabszego zielonego. Najbliższy opór zlokalizowany jest obecnie w rejonie 1,2660 - 1,2670. Nie jest wykluczone, że właśnie tam dojdzie do wyraźniejszej realizacji zysków długich transakcji otwieranych w pobliżu figury 1,2600. Pamiętać jednak trzeba, że nawet ewentualny wzrost kursu we wskazany obszar nie jest w stanie przesądzić jeszcze zmiany sentymentu. Czas natomiast wydaje się sprzyjać zwolennikom mocniejszego dolara.
RYNEK KRAJOWY
Początek nowego tygodnia pokazał kontynuację dotychczasowego sentymentu na rynku złotego. Polska waluta w oczekiwaniu na rozstrzygnięcia polityczne, które najprawdopodobniej nastąpią w ciągu najbliższych dni systematycznie zyskuje na wartości. (Podczas godzin handlu nocnego na parze EUR/PLN osiągnięty został nowy dołek, tym razem już poniżej psychologicznej bariery 3,9100.)
O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9100 złotego, a za jednego dolara 3,1001. Wiele wskazuje na to, że to właśnie kwestie polityczne w najbliższym czasie kreować będą sentymentem do złotego. Na czwartek zapowiedziane zostało głosowanie nad wnioskami o skrócenie kadencji Sejmu. Głosowanie odbędzie się bezpośrednio po debacie nad wnioskami SLD i PO w sprawie skrócenia kadencji izby. Wcześniej głosowanie nad wnioskami planowano na piątek.