Wydarzeniem dzisiejszego dnia na rynku walutowym są publikację danych o deficycie handlowym USA o godzinie 14:30 i raportu o stanie amerykańskiej gospodarki zwanego Beżową Księga o godzinie 20:00.
Rynek oczekuje, że w sierpniu deficyt handlu zagranicznego USA spadnie z rekordowego poziomu 68 mld USD do 66,5 mld USD. Dane te, ze względu na dobry sentyment do dolara, będą miały tylko jednokierunkowy wpływ na notowania amerykańskiej waluty. Ewentualne gorsze od prognoz dane, co najwyżej mogą wywołać tylko chwilowe osłabienie dolara, bowiem inwestorzy mogą dojść do wniosku, że w przyszłości deficyt USA będzie spadał z uwagi na spadek cen ropy, czy też spowolnienie gospodarcze USA.
Dwukierunkowy wpływ na dolara może mieć za to Beżowa Księga. W ostatnim raporcie, można było przeczytać, że amerykańska gospodarka w sierpniu nadal rosła, aczkolwiek pojawiły się sygnały spadku tempa wzrostu. W 5 z 12 dystryktów nastąpiło zwolnienie tempa wzrostu, podczas gdy w pozostałych utrzymuje się wzrost na średnim czy też umiarkowanym poziomie. Fed wówczas nie widział sygnałów wzrastającej presji inflacyjnej, chociaż widział sygnały rosnącej presji na płace.
Sądząc po napływających danych makro, dzisiejsza Beżowa Księga nie będzie w jakiś szczególny sposób różnić się od tej ostatniej. Przykład wczorajszego protokołu z posiedzenia FOMC pokazał jednak, że nawet niewielkie różnice mogą mieć wpływ na rynek walutowy. Tak więc należy się skupić nawet na tych drobiazgach. Graczy przede wszystkim będzie interesowało to, czy znajdą potwierdzenie, ujawnione we wczorajszym protokole z posiedzenia FOMC, zaniepokojenie wzrostem inflacji. Gdyby takowe było, to wywoła to umocnienie dolara. Innym czynnikiem, który mógłby mieć wpływ na rynek, mogłoby być zaniepokojenie Fed o wzrost gospodarczy. To wywołałoby osłabienie dolara.
---