Reklama

Rynek eurodolara - konsolidacja w oczekiwaniu na dane zza oceanu

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Pierwsza część wczorajszej sesji to umacnianie się dolara w stosunku do każdej z walut. Najwięcej amerykańska waluta zyskała do funta. Dolar umocnił się z poziomu 1.9136 do 1.8996. Najbardziej dynamiczny ruch nastąpił po ogłoszeniu inflacji PPI w Wielkiej Brytanii za październik, która to wyniosła (-0.2)% przy prognozie 0%.

Publikacja: 14.11.2006 08:23

Do końca handlu europejskiego dolar zyskiwał na wartości. Sesja za Atlantykiem to niewielkie osłabienie się dolara rzędu ok. 20 pkt. Na kursy nie wpłynęła nawet informacja o deficycie budżetowym USA, który to wyniósł 49.29 mld usd przy prognozie 47 mld i poprzedniej wartości 47.4 mld. Dużo większy deficyt od prognoz, oraz poprzedniej wartości powinien teoretycznie doprowadzić do deprecjacji waluty amerykańskiej. Tak się jednak nie stało, nawet podczas handlu w Azji. Inwestorzy zignorowali tą informację. Ponadto wczoraj szef FED z Dallas Richard Fisher stwierdził, iż gospodarka w USA rośnie w szybkim tempie. Zastanawiające są w tej kwestii dane makroekonomiczne. PKB w 2 kw. wyniosło 2.6%, czyli poniżej oczekiwań jak również poprzedniej wartości, która to wyniosła 2.9%. Wstępne dane za 3 kw wyniosły 1.6% i były również niższe od prognoz, które to wyniosły 2.2%. Z powyższego wynikałoby iż PKB spadło z 2.9% w I kw do 1.6% w 3 kw. Możliwe że Richard Fisher miał na myśli iż gospodarka USA rozwija się w tak szybkim tempie jak tylko jest to możliwe. Może uważa on i prognozuje że gospodarka przyspieszy w przyszłym roku. Wątpliwości te być może zostaną rozwiane dzięki danym makro, które opublikowane zostaną w najbliższym czasie.

Dziś poznamy inflację PPI, prognoza (-0.4)% przy poprzedniej wartości (-1.3)% oraz sprzedaż detaliczną prognoza (-0.3)% przy poprzedniej wartości (-0.4%). Dodatkowo bardzo istotny może być protokół z posiedzenia FOMC za październik, który to zostanie opublikowany ok. 20:00 naszego czasu. Jeśliby gospodarka amerykańska miała się rozwijać w bardzo szybkim tempie niewątpliwie stopy procentowe będą podnoszone, tak jak oczekuje tego rynek. Ceny ropy wciąż oscylują wokół 60 usd/brl, co mogłoby oznaczać iż rynek znalazł poziom równowagi pomiędzy popytem i podażą, lub brak zakupów spekulacyjnych poprzez fundusze inwestycyjne i hedgingowe. Dzisiejszy dzień powinien przebiegać w konsolidacji, wyczekując na wspomniany wcześniej komentarz FOMC.

Dzisiaj o godzinie 09:02 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2830 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: godziny handlu w Azji potwierdziły wczorajsze wskazania - sygnalizowany wczoraj obszar wsparć zatrzymał rozpoczętą wczoraj korekcyjną aprecjację dolara. Aktualnie znajdujemy się powyżej psychologicznego miejsca charakterystycznego, figury 1,2800, które przez inwestorów wykorzystane zostało do odnawiania długich pozycji. Dzisiejsza sesja upłynie najprawdopodobniej w ograniczonej zmienności wynikającej z oczekiwania na bardzo ważne publikacje makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Najbliższe wsparcie usytuowane jest obecnie w rejonie figury 1,2800, a opór na 1,2855 i wiele wskazuje na to, ze do czasu odczytów to właśnie te poziomy wyznaczać będą granice dzisiejszej zmienności.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Sytuacja na krajowym rynku walutowym już od kilku dni pozostaje bardzo stabilna. Polski złoty nie tylko utrzymuje się na bardzo silnych pozycjach względem innych walut, ale również systematycznie zyskuje na wartości. Wczorajsza sesja gdyby nie jedno wydarzenie przebiegałaby dokładnie w takim scenariuszu. Krótkotrwałe zamieszanie wśród inwestorów wywołała wypowiedź kandydatki na pozycję szefa NBP, Urszuli Grzelońskiej, która w przeprowadzonym wywiadzie wyraziła swoje obawy, czy Polska rzeczywiście powinna przystąpić do Strefy Euro. Jej zdaniem o takiej decyzji powinni zadecydować eksperci, a nie tak jak by tego chciała minister finansów Zyta Gilowska, społeczeństwo w referendum. Niepokój wywołany tą wypowiedzią minął już pod koniec polskiej sesji, kiedy to złoty zaczął odzyskiwać siły. Dzisiaj o godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8155 złotego, a zajezdnego dolara 2,9735.

Dziś poznamy bilans rachunku obrotów bieżących za wrzesień prognoza (-258)mld przy poprzedniej wartości (-610)mld. Dane te mogą wpłynąć na umocnienie naszego złotego.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - ostatnie godziny nie przyniosły pogłębienia wygenerowanego wczoraj dołka. Kurs ustabilizował się w przedziale ograniczonym z góry przez wskazywaną wczoraj sygnalną 2,9950 i poziomem wsparcia 2,9650. Z uwagi na zapowiedziane na dzisiaj ważne publikacje zza oceanu założyć można, że również i dzisiaj utrzymamy się w tak zarysowanym kanale. W odniesieniu do rynku pary EUR/PLN godziny handlu nocnego pokazały kolejny atak na dołki w rejonie 3,8150. Aktualny układ wskaźników intra day sugeruje, że pomimo iż nie pokazują one już zbyt wiele miejsca istnieje szansa na wykształcenie nowego minimum. Kluczowy obszar wsparć wyrysować można na 3,7900 - 3,8000.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama