Rynek najprawdopodobniej wcześniej zdyskontował możliwość pogorszenia się koniunktury, w związku z czym inwestorzy nie zwrócili uwagi na jego wartość. Na parze gbp/usd zarysowała się ciekawa sytuacja po podaniu inflacji CPI, która to wyniosła 2.4% r/r. Po tej informacji rynek, a właściwie tworzący go inwestorzy zaczęli wyprzedawać funty. Osiągnięte minimum to1.8967 dolara. O 14.30 poznaliśmy informacje z USA. Były to inflacja PPI oraz sprzedaż detaliczna. Inflacja wyniosła (-1.6)% poprzednio (-1.3)% a sprzedaż (-0.2)% poprzednio (-0.4)%. Rynek zareagował wyprzedażą dolara. Waluta amerykańska straciła po kilkadziesiąt pkt w stosunku do każdej z walut. W ekstremum tego ruchu za euro trzeba było zapłacić 1.2870 dolara. Dane te ewidentnie wskazują na zwalniająca gospodarkę USA, a co za tym idzie zawężonym polem do podwyżki stóp procentowych. Potwierdzeniem deprecjacji waluty amerykańskiej był także wzrost wartości na metalach szlachetnych. Jednak już po 15:00 waluta amerykańska zaczęła szybko zyskiwać na wartości, osiągając poziom 1.2790 do euro. W ten sposób zostaliśmy świadkami częstej na rynku walutowym huśtawki nastrojów. Kolejne godziny handlu nie przyniosły nic nowego. Rynki poruszały się w konsolidacji rzędu 27 pkt, pomiędzy 1.2800 a 1.2827 pozostając w tym zakresie przez cały czas azjatyckiej sesji. Przyglądając się cenom złota można zauważyć konsolidację cen tego metalu wokół poziomu 624.50 usd/oz. Oczywiście taka sytuacja ma przełożenie na rynek eurodolara, gdzie trwa również w tym samym okresie konsolidacja z lekką presją na słabego dolara. W okresie stabilizacji cen złota dolar stracił do euro ok. 30 pkt, co ze względu na czas dwóch tygodni nie jest dużą wartością.
Na początku polskiej sesji, czyli o godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2824 dolara.
Dziś poznamy indeks Empire State za listopad, który jest prognozowany na niższym poziomie niż jego poprzednia wartość. Prognoza wynosi 18 pkt, a poprzednia wartość wyniosła 22.9 pkt. W przypadku potwierdzenia tych danych byłaby to kolejne gorsza dana makro dla dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsze dane zza oceanu nie zdołały wyprowadzić kursu z zasygnalizowanej już wczoraj konsolidacji. Otwarcie dzisiejszej sesji po raz kolejny powyżej psychologicznego wsparcia: figury 1,2800 może wskazywać na utrzymanie podobnego scenariusza również i w dniu dzisiejszym. Z technicznego punktu widzenia najważniejsze będą najbliższe 2-3 godziny. Utrzymanie się w tym czasie notowań powyżej 1,2800 może dać sygnał bykom do odnowienia długich pozycji i kolejnego testu oporu w okolicach 1,2855. Układ wskaźników intra day na chwilę obecną i niewielka ilość zapowiedzianych na dzisiaj danych z USA zdają się sprzyjać takiemu rozwojowi wypadków.
RYNEK KRAJOWY