Reklama

Złoty, a Skrzypek, czyli co się dzieje i dlaczego?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Od dnia wczorajszego dolar zyskiwał na wartości. W stosunku do euro waluta amerykańska umocniła się z 1,3108 do 1,3060. kolejne godziny handlu w Azji nie zmieniły obrazu rynku i dolar pozostał poniżej bariery 1,3100. Wczorajsze dane z USA okazały się nienajlepsze dla dolara. Raport Challengera o planowanych zwolnieniach wyniósł (-29)%.

Publikacja: 05.01.2007 08:41

Prognoza wynosiła 11%. Indeks ISM okazał się niewiele odbiegający od prognoz. Wyniósł on 57,1 pkt. Zamówienia fabryczne wyniosły 0,9% przy prognozie 1,5%. Jednak wartość ta była lepsza od poprzedniej, na poziomie (-4,7)%. Ilość noworejestrowanych bezrobotnych była wyższa od prognoz i wyniosła 329 tys.

Dziś poznamy PPI z Eurolandu. Prognoza to 0,1% m/m i 4,3% r/r. Indeks nastroju konsumentów prognozowany jest na poziomie (-6) pkt. Sprzedaż detaliczna prognozowana jest na poziomie 0,5% m/m. Ze Stanów Zjednoczonych poznamy zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Prognoza to 110 tys. Jak to już nieraz bywało dane makro z Europy nie wpłyną na decyzje inwestorów. Większe ruchy na rynku mogą pojawić się po danych makroekonomicznych zza oceanu. Inwestorzy obawiają się iż schłodzenie amerykańskiej gospodarki jest większe niż początkowo uważano. Nie wpłynęło to jednak na giełdy. Indeksy w Nowym Jorku zamknęły się na symbolicznych plusach. Kolejny raz pojawiają się obawy o polityczne zmiany w Nigerii. Taka niepewna sytuacja może wpłynąć na wzrost ceny ropy.

Złoto traciło na wartości. Metal ten przełamał poziom 623 usd/oz. Minimum jakie zostało osiągnięte na poziomie 620,25 usd. Taki rozwój sytuacji może sygnalizować dalsze umacnianie się waluty amerykańskiej.

O godzinie 09:15 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3090 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: aprecjacja waluty amerykańskiej trwa, a potwierdzeniem tego jest nowy dołek w rejonie 1,3060. Zbliżyliśmy się do strategicznego dla tej pary obszaru wsparć 1,3050 - 1,3040. Układ wskaźników sygnalizuje coraz wyraźniej zakończenie widocznej od dwóch dni fali spadków. Utrzymanie się notowań powyżej 1,3050 stanowić może początek formowania bazy pod korektę. Biorąc pod uwagę "krótkie" wskazania widać jest możliwość najpierw podejścia w rejon 1,3110 - 1,3120, potem powrotu do podstawy bazy - 1,3050 i wtedy rozwinięcia głównego ruchu na słabszego dolara. Zanegowaniem takiego scenariusza będzie trwałe zejście poniżej 1,3040.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Rynek złotego pozostał wczoraj bardzo nerwowy. Wszystko za sprawą kandydata na prezesa NBP Sławomira Skrzypka. Wszyscy uczestnicy rynku uważają, iż jest to nominacja polityczne, a nie merytoryczna. W związku z tym inwestorzy zagraniczni wstrzymują się z decyzjami do ostatecznych rozwiązań, tj wyniku głosowania nad kandydaturą w sejmie. Odbędzie się ono w środę 10 stycznia 2007. Wszystkich inwestorów niepokoi wypowiedź kandydata dotycząca dbania przede wszystkim o wzrost gospodarczy. Sugeruje ona podporządkowanie polityki niezależnej instytucji jaką jest NBP doraźnym celom polityków. W reakcji przede wszystkim na te informacje złoty stracił wczoraj na wartości w stosunku do dolara jak również euro. W relacji do waluty amerykańskiej złoty osłabił się z poziomu 2,9160 do 2,9702 i odpowiednio 3,8360 do 3,8880 w relacji do euro. Giełda w Warszawie nie pozostała bierna. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 3276,78pkt tj (-1,98)%. Spadki indeksu pogłębiły spółki surowcowe. Spadek cen miedzi na świecie wpłynął na znaczną przecenę KGHM.

O godzinie 09:15 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8840 złotego, a za dolara 2,9645.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - wczorajsze zmiany spowodowane w głównej mierze silną pozycją dolara na świecie oraz zmniejszeniem popytu na złotego przez krajowych inwestorów (reakcja na nowego kandydata na prezesa NBP) wywindowały kurs na nowy szczyt 2,9713. Technika w tym miejscu ustępuje miejsca bardzo zmiennym nastrojom inwestorów, a w tym wypadku de facto nastroje nie mają jeszcze silnego podłoża - kandydatura musi być przegłosowana przez sejm. Można w związku z tym założyć, że druga cześć polskiej sesji przynieść powinna uspokojenie i powrót do mocniejszego złotego. Najbliższe wsparcie wyrysować można na 2,9450 - 2,9400. Złoty pod wpływem podobnych czynników uległ również deprecjacji do euro. O skali zmian świadczy szczyt na 3,8950 - wygenerowany na początku dzisiejszej sesji. W tym przypadku również technika okazać się może nie wystarczającym narzędziem do scharakteryzowania rynku. Pamiętać jednak trzeba, że rejon 3,8950 - 3,9000 stanowi silny opór i stanowić może bardzo dobre miejsce do odwrócenia.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama