Reklama

Rynek eurodolara: wyłamanie z konsolidacji na horyzoncie

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Od wczoraj na rynku niewiele się zmieniło. Waluta amerykańska uległa deprecjacji w stosunku do euro z poziomu 1,3005 do 1,3054. Minimum zostało osiągnięte w trakcie sesji azjatyckiej. Następnie rynek powrócił w okolice 1,3030. Wczoraj opublikowano bilans handlowy USA. Wyniósł on (-61,2) mld usd przy poprzedniej wartości (-58,23)mld.

Publikacja: 14.02.2007 07:43

Rynek spodziewał się gorszych danych jednak ich skala miała być mniejsza. Powszechnie wiadomo iż deficyt handlowy jest duży i będzie rósł ze względu na wymianę handlową z Chinami. Dlatego rynek reaguje spokojnie na tego typu informacje, jeśli rozbieżność nie jest znacząca.

Dziś poznamy sprzedaż detaliczną w USA. Prognozuje się dużo niższą wartość niż poprzednie 0,9%. Wynosi ona 0,3%. W przypadku potwierdzenia tej informacji oznaczałoby to spadek wydatków konsumentów, co mogłoby wpłynąć na wzrost gospodarczy napędzany wewnętrzną konsumpcją. Ze względu iż dane te obejmują okres stycznia nie dziwiłby fakt ich spadku. Pierwszy miesiąc nowego roku zawsze jest gorszy dla handlu ze względu na wydatki związane ze Świętami. W związku z tym wpływ tych danych na kurs dolara powinien być ograniczony. Najważniejszym wydarzeniem dla rynku będzie wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke przed Kongresem dotyczące bieżących kwestii dotyczących polityki monetarnej. Giełdy w USA zyskały wczoraj na wartości. Indeks Dow Jones zamknął się na poziomie 12654,84 pkt tj. 0,81%. Motorem wzrostów były plotki o fuzjach i przejęciach. Bardzo dużo zyskała Alcoa. Ropa nieznacznie zyskała na wartości i ponownie jest notowana powyżej 58 usd za baryłkę.

Złoto znajduje się przy górnym ograniczeniu zakresu w którym znajduje się od 9 lutego. Konsolidacja ta jest ograniczona poziomami 659,51 i 668,67 usd/oz. Pokonanie któregokolwiek z tych poziomów spowoduje większy ruch na tym metalu.

O godzinie 08:33 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3058 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: zbliżając się do kluczowego okresu w tym tygodniu - sesji czwartkowej i piątkowej rynek tej pary ma coraz większe problemy z utrzymaniem się w konsolidacji. Godziny handlu nocnego przyniosły dwie dynamiczne, choć nieudane próby przełamania górnej bariery trendu bocznego. Ekstremum wygenerowane zostało na poziomie 1,3055. Obserwując rynek eurodolara odnieść można wrażenie, że obóz niedźwiedzi powoli, acz systematycznie ustępuje zwolennikom słabszego dolara. Podobne wnioski wysnuć można analizując zachowania na wskaźnikach intra day. Schłodzenie ich w trakcie godzin sesji azjatyckiej pozwoliło na wygenerowanie dość wyraźnego sygnału na kupno (co zdają się potwierdzać zmiany cen w godzinach porannych) Nadal jednak głównym problemem jest bariera 1,3040 - 1,3050. Jako najbliższy opór wyrysować można obecnie rejon 1,3075 i to najprawdopodobniej tam byki przystąpią do częściowej realizacji zysków i regeneracji sił.

Reklama
Reklama

.

RYNEK KRAJOWY

Złoty zyskał wczoraj na wartości w stosunku do dolara jak również euro. Było to odpowiednio dla waluty amerykańskiej 3,0128 i 2,9901 oraz w relacji do euro 3,9221 i 3,9020. Dziś odbędzie się przetarg obligacji długoterminowych. Wyniki pokażą jakie jest zainteresowanie naszymi papierami skarbowymi. Zadłużenie naszego kraju rośnie w bardzo szybkim tempie. Bardzo dobrą wiadomością jest nadwyżka w budżecie za styczeń. Wpływy przekroczyły wydatki o ok. 1,5 mld. Jest to zasługa wpłacanych zaliczek na podatek dochodowy. W przypadku nadwyżek budżetowych oraz dobrej koniunktury gospodarczej powinno się przeprowadzić reformę finansów. Jednak taki pomysł nie jest zbyt popularny w naszym kraju. Może mieć to wpływ na naszą walutę w przypadku spowolnienia gospodarczego na świecie. Wczorajsza sesja giełdowa w Warszawie pomimo problemów technicznych zakończyła się na plusie. Indeks WIG20 zyskał ponad 2%, zamykając się na poziomie 3412,49 pkt. Liderem wzrostów największych spółek był KGHM. Zyskał on ponad 6% w ślad za drożejącą miedzią na rynku światowym. Zwyczajowo już MIDWIG zyskiwał więcej od indeksu blue chipów. Zamknął się on na poziomie 4308,71 pkt tj. 2,37%. O godzinie 08:34, czyli na moment przed zamknięciem polskiej sesji zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9020 złotego, a za dolara 2,9945.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: zgodnie z wczorajszymi wskazaniami ostatnie godziny przyniosły odreagowanie i wycofanie notowań w okolice wskazywanych wczoraj miejsc charakterystycznych - wsparć. (w odniesieniu do EUR/PLN jest to 3,8980, a dla USD/PLN 3,0050 - 2,9950) Po dzisiejszym otwarciu widać zatem, że możliwość powrotu do mocniejszego złotego staje się coraz bardziej realna. Scenariusz spadków kursu zdają się potwierdzać także wskazania intra day. Generują one obecnie sygnał aprecjacji złotego, który jako aktywny powinien utrzymać się przynajmniej przez najbliższe 2-3 godziny. Jeśli zatem w tym czasie dojdzie do trwałego przebicia w dół lokalnych wsparć będzie można mówić o zanegowaniu scenariusza dalszego osłabienia się złotego.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama