Rynek spodziewał się gorszych danych jednak ich skala miała być mniejsza. Powszechnie wiadomo iż deficyt handlowy jest duży i będzie rósł ze względu na wymianę handlową z Chinami. Dlatego rynek reaguje spokojnie na tego typu informacje, jeśli rozbieżność nie jest znacząca.
Dziś poznamy sprzedaż detaliczną w USA. Prognozuje się dużo niższą wartość niż poprzednie 0,9%. Wynosi ona 0,3%. W przypadku potwierdzenia tej informacji oznaczałoby to spadek wydatków konsumentów, co mogłoby wpłynąć na wzrost gospodarczy napędzany wewnętrzną konsumpcją. Ze względu iż dane te obejmują okres stycznia nie dziwiłby fakt ich spadku. Pierwszy miesiąc nowego roku zawsze jest gorszy dla handlu ze względu na wydatki związane ze Świętami. W związku z tym wpływ tych danych na kurs dolara powinien być ograniczony. Najważniejszym wydarzeniem dla rynku będzie wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke przed Kongresem dotyczące bieżących kwestii dotyczących polityki monetarnej. Giełdy w USA zyskały wczoraj na wartości. Indeks Dow Jones zamknął się na poziomie 12654,84 pkt tj. 0,81%. Motorem wzrostów były plotki o fuzjach i przejęciach. Bardzo dużo zyskała Alcoa. Ropa nieznacznie zyskała na wartości i ponownie jest notowana powyżej 58 usd za baryłkę.
Złoto znajduje się przy górnym ograniczeniu zakresu w którym znajduje się od 9 lutego. Konsolidacja ta jest ograniczona poziomami 659,51 i 668,67 usd/oz. Pokonanie któregokolwiek z tych poziomów spowoduje większy ruch na tym metalu.
O godzinie 08:33 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3058 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: zbliżając się do kluczowego okresu w tym tygodniu - sesji czwartkowej i piątkowej rynek tej pary ma coraz większe problemy z utrzymaniem się w konsolidacji. Godziny handlu nocnego przyniosły dwie dynamiczne, choć nieudane próby przełamania górnej bariery trendu bocznego. Ekstremum wygenerowane zostało na poziomie 1,3055. Obserwując rynek eurodolara odnieść można wrażenie, że obóz niedźwiedzi powoli, acz systematycznie ustępuje zwolennikom słabszego dolara. Podobne wnioski wysnuć można analizując zachowania na wskaźnikach intra day. Schłodzenie ich w trakcie godzin sesji azjatyckiej pozwoliło na wygenerowanie dość wyraźnego sygnału na kupno (co zdają się potwierdzać zmiany cen w godzinach porannych) Nadal jednak głównym problemem jest bariera 1,3040 - 1,3050. Jako najbliższy opór wyrysować można obecnie rejon 1,3075 i to najprawdopodobniej tam byki przystąpią do częściowej realizacji zysków i regeneracji sił.