Reklama

TMS: Komentarz popołudniowy

Dolar nadal słabnie Złoty na otwarciu czwartkowej sesji był wyraźnie mocniejszy w stosunku do wczorajszego zamknięcia. EUR/PLN znalazło się w okolicy poziomu 3,89, z kolei za dolara płacono 2,9650 zł. Podczas czwartkowej sesji złoty nieznacznie stracił na wartości testując poziom 3,9050 wobec euro i 2,9750 wobec dolara.

Publikacja: 15.02.2007 15:00

Stabilizacja notowań złotego na wyższych poziomach wobec walut w porównaniu do wczorajszej sesji wynika z wyraźnego osłabienia dolara na rynkach zagranicznych. Gorszy sentyment inwestorów do waluty amerykańskiej nieznacznie poprawił nastroje na rynkach wschodzących. Opublikowane w godzinach popołudniowych dane o styczniowej inflacji w zasadzie nie zmieniły obrazu rynku. Według GUS inflacja w ujęciu rocznym w pierwszym miesiącu 2007 r. wzrosła 1,7% r/r i 0,5%. Dane te były zgodne z wcześniejszymi prognozami. Z kolei płace w styczniu wzrosły 7,8% r/r wobec oczekiwanego wzrostu 6,6%. Zdaniem J. Czekaja z Rady Polityki Pieniężnej dane o płacach oraz sytuacja na rynku pracy będzie najważniejszym czynnikiem do oceny zagrożeń inflacyjnych. Z kolei H. Wasilewska-Trenkner ocenia, iż opublikowane dzisiaj dane o wzroście płac pokazują konieczność podwyżki stóp. Warunkiem podwyżki jest jedynie określenie poziomu oraz jej terminu. Złoty do końca dnia pozostanie w fazie konsolidacji, a większość inwestorów będzie obserwowała głównie zmiany na rynku eurodolara.

Z kolei na rynku EUR/USD mogliśmy dzisiaj zaobserwować kontynuację wzrostów. Nie była ona już tak znacząca jak wczoraj, jednak zmienność rynku była wyraźna. Po przetestowaniu poziomu 1,3120 EUR/USD zwyżkował do poziomu 1,3170 co było wywołane opublikowanymi w godzinach popołudniowych słabymi danymi zza oceanu. Dane o cenach eksportu i importu z USA nie zaskoczyły rynku. Dopiero informacja o napływie kapitałów była sygnałem do wyprzedaży dolara. W grudniu odnotowano napływ na poziomie 15,6 mld USD wobec oczekiwanych 72,5 mld. Skala osłabienia dolara była jednak ograniczona przez rewizję danych listopadowych z poziomu 68,4 mld do 84,9 mld USD. Opublikowane kilka minut później dane o produkcji przemysłowej to kolejny sygnał do wyprzedaży dolara. Produkcja w styczniu spadła 0,5% m/m wobec oczekiwanego braku zmian w tym miesiącu przez rynek. Inwestorzy będą oczekiwać jeszcze na opublikowanie dzisiaj wskaźnika Philadelphia FED za luty oraz na jutrzejszą publikację danych z rynku nieruchomości i inflacji PPI za styczeń.

Sporządził:

Jacek Malinowski

Główny Specjalista

Reklama
Reklama

Departament Doradztwa i Analiz

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama