Historia dowodzi, że wyciągnąć gospodarki z recesji mogą większe wydatki rządowe, a nie środki oszczędnościowe – stwierdził laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii z 2001 r.

- Pomimo tych dowodów ekonomiści, szczególnie ci, którzy ponoszą odpowiedzialność za kryzys, wciąż namawiają do koncentrowania się na fiskalnej wstrzemięźliwości – powiedział wykładowca Uniwersytetu Columbia.

- Jeśli te programy oszczędnościowe zostaną przeforsowane, spowolnienie gospodarcze zapewne będzie trwało dłużej i cierpnie ludzi będzie większe – ocenił noblista.

Jako przykład wskazał Irlandię, która przez liderów UE była wskazywana jako wzór zacieśniania polityki fiskalnej.

[ramka][link=http://blog.parkiet.com/siemionczyk/2010/09/08/znalezione-w-sieci-3/][srodtytul]Więcej na blogu: [/srodtytul][/link]

[ul]Rosenberg krytykuje plany Obamy[/ul]

[ul]Czy pieniądze dają szczęście?[/ul]

[/ramka]