Reklama

Unijne ryzyko w ogonie rozkładu to ryzyko polityczne

Jestem zaskoczony opóźnieniem wypłaty środków pomocowych dla Grecji. Oczywiście wiadomo było, że MFW i UE nie zgadzają się co do stabilności greckiego zadłużenia, ale odłożenie ostatecznej decyzji na następny tydzień oznacza jedną z dwóch możliwości:

Aktualizacja: 14.02.2017 01:50 Publikacja: 21.11.2012 13:57

Unijne ryzyko w ogonie rozkładu to ryzyko polityczne

Foto: Bloomberg

?1) To prawdziwy impas: MFW broni konieczności zaangażowania sektora publicznego (ang. official sector involvement, OSI, tj. restrukturyzacji zadłużenia wobec sektora publicznego/EBC), koniecznego, by Grecja wróciła na właściwy kurs; natomiast UE/Niemcy/EBC nie chcą otwierać drzwi dalszym „realnym stratom" w odniesieniu do własnych deficytów krajowych, które mogą wyniknąć z tej operacji. Jednym z możliwych rozwiązań może być coś w rodzaju "OSI w wersji light", tzn. niższe oprocentowanie dla Grecji połączone z długim okresem kredytowania. Przedstawią to jako quid pro quo za „uległość" Grecji.

2) Decydenci zdają sobie sprawę, że muszą wyjść poza oczekiwania i kierują się w tym większymi ambicjami - mianowicie by wypracować prawdziwy nowy układ, którego uzgodnienie zajmuje więcej czasu.

Druga wersja może obejmować kompromis w kwestii tego, że rok 2020 i liczba 120% w odniesieniu do relacji długu do PKB są jakąś magiczną liczbą; innymi słowy będzie to prawdziwe umorzenie długu, które powstrzyma bezsensowną kłótnię o groszaki (którą ta sprawa dla UE w rzeczywistości jest). Grecja nie jest w stanie odnieść sukcesu w odniesieniu do żadnego poziomu proporcji długu do PKB powyżej 90%. Trzeba się również zająć kwestią niemal alarmującego spadku wolumenu eksportu najważniejszych państw Unii – dane te pokazują, że w coraz większym stopniu ten sam los dotyka całej Europy. Wreszcie dochodzi krytyczna sytuacja w Hiszpanii, gdzie w ten weekend Katalonia idzie do urn, by głosować nad niepodległością.

Najwyraźniej Angela Merkel i Niemcy chcą, by zarówno problem Grecji, jak i nadal utrzymująca się potrzeba dokapitalizowania Hiszpanii zniknęły jak najszybciej. Tak się jednak nie stanie, a sytuacja zanim się poprawi, najpierw jedynie się pogorszy – przed nami także wybory we Włoszech, najprawdopodobniej w marcu.

Tak, ryzyko w ogonie rozkładu wróciło, ale tym razem w postaci ryzyka politycznego. Finansowo-systemowy aspekt problemu nadal kontrolują opcje put EBC – ale uwaga ponownie koncentruje się teraz (prawidłowo) na politykach i ich braku gotowości do przyjęcia postawy odpowiedzialnej i proaktywnej.

Reklama
Reklama

Jak dotąd polityczni przywódcy UE co najwyżej reagowali, a pogorszenie konsensusu politycznego zwiększa niepewność w świetle dramatycznego pogorszenia podstaw gospodarki w państwach trzonu UE. Reakcją będą trudne wypowiedzi, rosnące napięcie społeczne i ryzyko poważnej radykalizacji politycznych peryferiów. Na rynkach przełoży się to na mniejsze zaufanie do rynków obligacji państw trzonu, słabnące euro i mniej przejrzystą prognozę, co zaszkodzi akcjom.

Do tej pory polityków UE ratowało EBC. Teraz ruch należy do nich. Oczywiście najbardziej prawdopodobny efekt to więcej przeciągania i udawania, jednak zauważmy, że napięcia społeczne i rosnące polityczne ryzyko w ogonie rozkładu mogą wkrótce zainicjować ruch w kierunku tej fazy kryzysu, którą nazywam „mandatem do zmian", kiedy to napięcia nie do uniesienia w tej sytuacji wreszcie wymuszą zmianę zachowań i dramatyczne nowe działania ze strony przywódców politycznych.

Steen Jakobsen, Główny Ekonomista Saxo Bank

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama