Reklama

Analiza poranna - Mimo pandemii indeksy kończą rok na szczytach

Środowy handel w USA skończył się minimalnie nad kreską i podobnie zapowiada się dziś, podczas ostatniej w tym roku sesji. Godziny pracy na Wall Street są normalne, ale pod nieobecność dużej części inwestorów zmienność jest już kosmetyczna.

Publikacja: 31.12.2020 09:54

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A

Foto: materiały prasowe

Sentyment jednak cały czas pozostaje dobry i kształtują go nadzieje związane z 2021 rokiem i powrotem do normalności gospodarczej. Główne indeksy kończą więc rok na nowych szczytach mimo pandemii. W 2019 roku akcje również wypracowały blisko 20% wzrosty mimo spowalniającej dynamiki PKB i prowadzonej przez Trumpa wojny handlowej. Widać zatem, że cały czas możemy mówić o hossie. Na dużej części europejskich parkietów handel dziś się już nie odbywa, zatem na większe przetasowania trzeba poczekać do poniedziałku, kiedy publikowany będzie szereg grudniowych wskaźników koniunktury gospodarczej, odzwierciedlających jak wyglądała aktywność w ostatnim miesiącu 2020 roku. Opublikowane dziś rządowe dane o aktywności w Chinach wskazały na nieznaczne wyhamowanie tempa poprawy koniunktury. Wskaźnik PMI dla przemysłu spadł w grudniu do 51.9 pkt. z 52.1 pkt. poprzednio, a dla usług do 55.7 pkt. z 56.4 pkt. odnotowanych w listopadzie.

Na rynku walutowym słabość dolara nie ustaje, a kurs głównej pary walutowej powoli dobija do 1.23. USDJPY spada do 103, a GBPUSD wychodzi na nowe szczyty powyżej 1.36. W gronie G10 tradycyjnie najlepiej radzą sobie waluty antypodów. Kurs AUDUSD dobił do niewidzianego od początku 2018 roku poziomu 0.77, podobnie jak NZDUSD, który jest już powyżej 0.72. Widać, że w obliczu nadziei związanych z odbudową gospodarczą w przyszłym roku, inwestorzy stronią od amerykańskiej waluty, a jej wartość jest najniższa od dwóch i pół roku.

Złoty w dniu wczorajszym zaliczył pokaźną przecenę, mimo słabości dolara, a kurs EURPLNa chwilowo dotarł nawet do 4.60, po tym jak pojawiły się ze strony szefa NBP komentarze otwierające możliwość cięcia stóp procentowych w pierwszym kwartale 2021 roku. Po grudniowej interwencji walutowej widać wyraźnie, że bank centralny negatywnie w końcówce roku oddziałuje na kurs złotego.

Na koniec 2020 r niewiele można się też spodziewać po rynku surowcowym, gdzie złoto konsoliduje się poniżej poziomu 1900 USD za uncję, a ropa w przypadku odmiany WTI powyżej 48 USD za baryłkę. W tym ostatnim przypadku nic nie zmieniły nawet wczorajsze dane amerykańskiego Departamentu Energii, które wskazały na silniejszy od oczekiwań spadek zapasów ropy, bo aż o 6.1 mln baryłek, podczas gdy raport API wskazał na spadek o 4.8 ml baryłek, a mediana prognoz wskazywała na zmniejszenie poziomu zapasów ropy w USA o 2.1 mln baryłek.

Reklama
Reklama

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama