Indeks MSCI EM przez długi czas w tym roku zachowywał się gorzej niż S&P 500, DAX czy Nikkei 225. To nie pierwsza sytuacja, w której rynki rozwijające się generują niższe stopy zwrotu. Inwestowanie na tych rynkach ma wciąż sens?
Z pewnością sposób podejścia do inwestowania i myślenia o rynkach wschodzących zmienił się w ciągu ostatnich kilkunastu czy nawet kilku lat. W obecnych warunkach bardzo dużo mówi się o czynnikach geopolitycznych. Kolejny istotny czynnik to globalny handel. Oczywiście rynki wschodzące mają swoją specyfikę gospodarczą, ale dla każdego z nich globalny handel ma istotne znaczenie, a ten cały czas niestety pozostaje w recesji. Wierzmy oczywiście, że rynki wschodzące, waluty rynków wschodzących oferują bardzo ciekawe możliwości inwestycyjne, ale też inwestowanie indeksowe staje się coraz bardziej skomplikowane, dużo bardziej skomplikowane niż jeszcze 10–15 lat temu.