Reklama

Z inflacją nie wygramy

Polacy trzymają większość pieniędzy na kontach bankowych lub w gotówce. Ale w sprawie swoich finansów wcale nie są tak bezradni, jak mogłoby się wydawać. Gdy pojawiają się okazje, potrafią je wykorzystać.
Bożena Żuławnik

Bożena Żuławnik

Foto: materiały prasowe

Powszechne jest dziś narzekanie na drożyznę, inflację, raty kredytów... Zacznę więc optymistycznie. Banki podwyższają oprocentowanie lokat. Jeszcze nie tak dawno trzeba się było mocno postarać, żeby dostać 3 proc., teraz polowanie na okazje przeniosło się na poziom 6–7 proc. Nawet największe instytucje, które wcześniej zdążyły nas przyzwyczaić do stawek 0,01 proc., dzisiaj proponują 5–6 proc. Zdecydowanie poprawiła się oferta obligacji oszczędnościowych. Oprocentowanie wszystkich rodzajów papierów (oprócz trzymiesięcznych) w momencie zakupu przekracza 5 proc. i będzie się zwiększać wraz ze wzrostem stopy referencyjnej NBP, stawki WIBOR lub wskaźnika inflacji (w zależności od rodzaju obligacji). Można jeszcze dodać, że z powodu dużej przeceny akcji i papierów dłużnych notowanych na rynku (a co za tym idzie – również jednostek funduszy) jest okazja do tanich zakupów na giełdzie.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama